3 września 2026 · Aktualizacja 3 września 2026

Strzelanina w Kijowie: SBU i GUR w otwartym konflikcie po zatrzymaniu zastępcy dowódcy RDK

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) ogłosiła 3 września 2026 r., że udaremniła przygotowywane przez FSB Rosji zabójstwo Ahmada Zakajewa, lidera rządu Czeczeńskiej Republiki Iczkerii na uchodźstwie, do którego miało dojść 24 sierpnia podczas Dnia Niepodległości. SBU oskarżyła o organizację zamachu zastępcę dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (RDK) Stepana Kapłunowa, publikując nagranie jego przyznania się do kontaktów z FSB. W nocy i rano 2 września w dzielnicy Berezniaki w Kijowie doszło do strzelaniny między funkcjonariuszami SBU a przedstawicielami wywiadu wojskowego GUR — według źródeł medialnych trzy osoby z GUR zostały ranne. Kapłunow i RDK twierdzą, że został porwany przez SBU 23 sierpnia i przetrzymywany bez zarzutów, a jego zeznanie wymuszono groźbami. Prezydent Zełenski nazwał incydent „absolutnie haniebnym” i w tym samym dniu podpisał dekret o zwolnieniu wysokiego rangą funkcjonariusza SBU Ołeha Chramowa.

Najważniejsze

  • 2 września w kijowskiej dzielnicy Berezniaki doszło do strzelaniny między SBU a GUR; według źródeł Ukrainskiej Prawdy trzy osoby z GUR odniosły rany.
  • 1 września szef sztabu RDK Ołeksandr Fortuna poinformował o porwaniu w Kijowie zastępcy dowódcy RDK Stepana Kapłunowa.
  • 2 września SBU ogłosiła udaremnienie zamachu na „jednego z liderów rosyjskiego ruchu opozycyjnego”, który przybył do Kijowa na Dzień Niepodległości 24 sierpnia; media, powołując się na źródła w organach ścigania, wskazały Ahmada Zakajewa jako cel.
  • 3 września SBU opublikowała nagranie, na którym Kapłunow mówi o kontaktach ze służbami rosyjskimi, oraz oskarżyła go o przygotowywanie zamachu na Zakajewa i zabójstw ukraińskich wojskowych za wynagrodzeniem.
  • Kapłunow i jego prawnik Taras Borowski twierdzą, że został porwany 23 sierpnia przez osoby podające się za policjantów i był przetrzymywany w „tajnym więzieniu” bez oficjalnych zarzutów, a jego zeznanie wymuszono groźbami śmierci.
  • Prezydent Wołodymyr Zełenski nazwał incydent „absolutnie haniebnym” i zażądał decyzji kadrowych oraz wewnętrznych postępowań wyjaśniających w obu służbach; tego samego dnia zwolniono wysokiego rangą urzędnika SBU Ołeha Chramowa.
  • GUR Ministerstwa Obrony oświadczyło, że wobec wywiadu wojskowego i jego jednostek bojowych prowadzona jest celowa kampania dezinformacyjna; Kiryło Budanow zaapelował o „dokładne i bezstronne” śledztwo, którym zajmują się DBR i Prokuratura Generalna.

Dlaczego to ważne

Incydent ujawnia otwarty, zbrojny konflikt między SBU a GUR — dwiema kluczowymi służbami ukraińskiego państwa — w którym są ranni po stronie wywiadu wojskowego. W centrum sprawy znalazła się zarazem rzekoma operacja FSB przeciwko zagranicznej figurze opozycyjnej, Ahmadowi Zakajewowi, na ukraińskim terytorium w dniu święta państwowego. Sprawa dotyczy doświadczonego dowódcy ochotniczego o wieloletnim bojowym dorobku, co stawia pytania o nadzór i rywalizację między służbami. Bezpośrednia reakcja prezydenta Zełenskiego, w tym dymisja wysokiego rangą urzędnika SBU, nadaje sprawie wyraźny ciężar polityczny. GUR przedstawia całe zdarzenie jako celową kampanię dezinformacyjną wymierzoną w wywiad wojskowy, co dodatkowo komplikuje ustalenie faktów.

Co się stało

Według oficjalnej wersji SBU 2 września służba ogłosiła udaremnienie przygotowywanego przez FSB zamachu na „jednego z liderów rosyjskiego ruchu opozycyjnego”, który miał przybyć do Kijowa na Dzień Niepodległości 24 sierpnia. Media, powołując się na źródła w organach ścigania, wskazały Ahmada Zakajewa jako konkretny cel; jego otoczenie twierdzi, że o sprawie dowiedziało się wyłącznie z mediów i nie otrzymało oficjalnego powiadomienia. Dzień wcześniej, 1 września, szef sztabu Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego Ołeksandr Fortuna poinformował o porwaniu w Kijowie zastępcy dowódcy RDK Stepana Kapłunowa, który — jak podała później SBU — miał przygotowywać zamach na Zakajewa i zabójstwa ukraińskich wojskowych za wynagrodzenie. W nocy i rano 2 września w dzielnicy Berezniaki w Kijowie doszło do strzelaniny między funkcjonariuszami SBU a przedstawicielami GUR; według źródeł Ukrainskiej Prawdy trzy osoby z GUR odniosły rany. SBU podała, że jej grupa operacyjno-śledcza została zaatakowana przez uzbrojonych ludzi, którzy próbowali zablokować działania śledcze samochodami. 3 września SBU opublikowała nagranie, na którym Kapłunow mówi o kontaktach z rosyjskimi służbami, oraz zapowiedziała, że nie zastosowała wobec niego środka zapobiegawczego ze względu na jego rzekomą współpracę ze śledztwem. Kapłunow i jego prawnik Taras Borowski twierdzą, że został porwany 23 sierpnia przez osoby podające się za policjantów, przetrzymywany w „tajnym więzieniu” bez zarzutów, a jego zeznanie wymuszono groźbami; wskazują też, że pierwsze trzy doby osobiście „pracował” z nim generał Pokład. RDK opublikował nagranie z kamer monitoringu, datowane — jak twierdzi — na 24 sierpnia, na którym widać, jak funkcjonariusze SBU wchodzą do mieszkania Kapłunowa z dużymi torbami sportowymi. Prezydent Zełenski nazwał incydent „absolutnie haniebnym” i zażądał decyzji kadrowych; tego samego dnia podpisał dekret o zwolnieniu z SBU Ołeha Chramowa. GUR oświadczyło, że wobec wywiadu wojskowego prowadzona jest celowa kampania dezinformacyjna, a były szef GUR, a obecnie szef Kancelarii Prezydenta Kiryło Budanow, zaapelował o dokładne i bezstronne śledztwo.

W czym relacje się różnią

Źródła zasadniczo różnią się w pięciu kwestiach. Po pierwsze, SBU przedstawia sprawę jako operację antyterrorystyczną, w trakcie której jej grupa napotkała uzbrojony opór ze strony otoczenia Kapłunowa; Kapłunow i RDK twierdzą, że został porwany przez funkcjonariuszy SBU podających się za policjantów 23 sierpnia i przetrzymywany bez zarzutów. Po drugie, media informują o strzelaninie w Berezniakach jako starciu SBU z GUR, w którym trzy osoby z GUR odniosły rany, podczas gdy sama SBU mówi o ataku uzbrojonej grupy na jej grupę operacyjno-śledczą i blokadzie przejazdu samochodami. Po trzecie, SBU publikuje przyznanie się Kapłunowa do kontaktów z FSB wraz z nagraniem i rzekomą korespondencją; Kapłunow i jego prawnik twierdzą, że zeznanie wymuszono fizyczną i psychologiczną presją oraz groźbami śmierci. Po czwarte, SBU publicznie wskazała jedynie „lidera rosyjskiego ruchu opozycyjnego”, media na podstawie źródeł w organach ścigania podały konkretnie Ahmada Zakajewa, a jego otoczenie twierdzi, że o planowanym zamachu dowiedziało się wyłącznie z mediów i nie otrzymało oficjalnego powiadomienia. Po piąte, GUR i Kapłunow opisują całe zdarzenie jako celową operację SBU wymierzoną w wywiad wojskowy i pododdział «Timur», podczas gdy SBU przedstawia je jako legalne działania w sprawie o terroryzm, zakłócone uzbrojonym atakiem.

Kontekst

Stepan Kapłunow to Rosjanin, który jako ochotnik przyjechał do Ukrainy w 2014 roku; w 2022 roku, podczas kampanii kijowskiej, odniósł ciężkie ranienie odłamkami kończyn, jelit, oczu, rąk i nóg, a rekonwalescencja trwała około dziewięciu miesięcy. Od 2023 roku jest zastępcą dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (RDK) do spraw bojowych i służy w pododdziale „Timur” GUR Ministerstwa Obrony; do RDK dołączył na zaproszenie Dmytra Iwanowa, obecnego dowódcy RDK. W swojej karierze bojowej uczestniczył m.in. w walkach na kierunku zaporoskim podczas kontrofensywy lata 2023 roku, w operacjach na kierunku awdijiwskim (w tym w lutym 2025 przy trzymaniu „drogi życia” podczas wycofania garnizonu z Awdijiwki), w operacji kozińskiej w obwodzie biełgorodzkim, w powstrzymywaniu natarcia zgrupowania „Sewier” na Wołczańsk w maju 2025 roku, w wyzwoleniu Wołczańskiej Fabryki Agregatów we wrześniu 2025 roku, w operacji kupiańskiej na początku–w połowie 2025 roku oraz w operacjach w obwodzie briańskim, w których zniszczono m.in. podpułkownika FSB. Ahmad Zakajew, lider rządu Czeczeńskiej Republiki Iczkerii na uchodźstwie, przyjechał do Kijowa na obchody Dnia Niepodległości 24 sierpnia. Cała sprawa rozgrywa się na tle trwałej rywalizacji instytucjonalnej między SBU a GUR.