Projekt sankcji przeciwko Rosji zablokowany w Izbie Reprezentantów USA
Projekt ustawy o nowych sankcjach przeciwko Rosji utknął w Izbie Reprezentantów USA i prawdopodobnie nie zostanie poddany głosowaniu przed wyborami śródokresowymi 3 listopada. Spiker Mike Johnson sygnalizuje opór zarówno ze strony Demokratów, jak i części Republikanów. Ustawa przewiduje 100-procentowe cła na pięciu największych importerów rosyjskiej energii oraz na kraje pomagające w obchodzeniu sankcji.
Najważniejsze
- Projekt przewiduje 100% cła na pięciu największych importerów rosyjskiej ropy i gazu — w tym Chiny, Indie i Turcję — oraz na kraje pomagające Rosji obchodzić sankcje.
- Senat przyjął projekt 7 sierpnia stosunkiem głosów 86 do 11, po śmierci senatora Lindsey'ego Grahama w lipcu.
- Spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson wyraził w czwartek wątpliwość, czy projekt zostanie poddany głosowaniu przed wyborami 3 listopada.
- Kongresmen Gregory Meeks (Demokrata) oświadczył, że nie może poprzeć ustawy dającej prezydentowi uprawnienia taryfowe, których obecnie nie posiada.
- Szef Komisji Spraw Zagranicznych Brian Mast ocenia projekt pod kątem wpływu na ceny benzyny; ceny w USA już wzrosły po wojnie z Iranem.
- W sierpniu koalicja organizacji biznesowych, w tym US Chamber of Commerce i Retail Industry Leaders Association, wystosowała do Kongresu list ostrzegający przed skutkami dla konsumentów i partnerów handlowych.
- Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zaapelował do Izby Reprezentantów o przyjęcie ustawy, powołując się na rosyjski atak na zakład Coca-Coli w obwodzie kijowskim.
Dlaczego to ważne
Projekt mógłby nałożyć 100% cła na największych nabywców rosyjskiej energii — Chiny, Indie i Turcję — oraz na kraje pomagające w obchodzeniu sankcji, co znacznie zwiększyłoby presję ekonomiczną na Moskwę. Jego zablokowanie w Izbie Reprezentantów odsuwa perspektywę dodatkowych sankcji i sygnału wsparcia dla Ukrainy. Spór koncentruje się wokół trzech kwestii: obaw o wzrost cen energii, nowych uprawnień taryfowych dla prezydenta oraz sprzeciwu środowisk biznesowych.
Co się stało
Projekt ustawy o wzmocnieniu sankcji przeciwko Rosji, przygotowany przez senatora Lindsey'ego Grahama (zmarłego nagle w lipcu) we współautorstwie z senatorem Richardem Blumenthalem, utknął w Izbie Reprezentantów USA. Spiker Mike Johnson oświadczył w czwartek, że wątpi, by projekt trafił pod głosowanie przed wyborami śródokresowymi 3 listopada — Kongres ma pracować w Waszyngtonie zaledwie kilka dni roboczych w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Ustawa przewiduje przyznanie prezydentowi uprawnień do nakładania 100% ceł na pięciu największych importerów rosyjskiej ropy i gazu oraz na pięć krajów pomagających Rosji obchodzić sankcje energetyczne. Projekt przeszedł przez Senat 7 sierpnia stosunkiem 86 do 11 głosów.
Przeciwko projektowi opowiadają się zarówno Demokraci, jak i część Republikanów. Kongresmen Gregory Meeks (Demokrata) uznał, że nie może poprzeć ustawy dającej prezydentowi uprawnienia taryfowe, których obecnie nie ma — istniejące cła Trumpa są już bowiem kwestionowane w sądach. Szef Komisji Spraw Zagranicznych Brian Mast podkreślał ryzyko wzrostu cen benzyny, co jest politycznie wrażliwe dla Republikanów przed wyborami. W sierpniu koalicja organizacji biznesowych — w tym US Chamber of Commerce, Retail Industry Leaders Association i National Foreign Trade Council (reprezentująca m.in. ExxonMobil, General Electric, Ford i Pfizer) — wysłała do Kongresu list ostrzegający przed skutkami dla konsumentów, partnerów handlowych i sojuszników. Przy wąskiej większości Republikanów procedura przyspieszona wymagałaby dwóch trzecich głosów, co jest mało realne.
W czym relacje się różnią
Źródła nie są zgodne co do przebiegu sierpniowych głosowań w Senacie: część podaje ostateczne przyjęcie projektu stosunkiem 86 do 11, inne mówią o głosowaniu proceduralnym 86 do 12 lub o przyjęciu 81 głosami, po czym projekt został zablokowany przez lidera większości Johna Thune'a na prośbę Białego Domu w trakcie negocjacji z Władimirem Putinem.
Kontekst
Projekt ustawy został zarejestrowany w kwietniu 2025 roku i został przygotowany przez senatora Lindsey'ego Grahama, jednego z najbardziej zagorzałych zwolenników Ukrainy w Kongresie, we współautorstwie z senatorem Richardem Blumenthalem (Demokrata). Graham zmarł nagle w lipcu 2025 roku, a 14 lipca senatorowie przedstawili zaktualizowaną i częściowo złagodzoną wersję projektu. Chiny, Indie i Turcję wskazano jako głównych nabywców rosyjskich zasobów energetycznych. Senator Blumenthal wyraził wcześniej nadzieję na ostateczne przyjęcie projektu we wrześniu 2026 roku.