Opublikowano · Aktualizacja

Trzeci Korpus Armijny oficjalnie potwierdził operację „Vivaldi" na północy obwodu donieckiego

Dowódca Trzeciego Korpusu Armijnego Andrij Bilecki po raz pierwszy publicznie potwierdził prowadzenie operacji ofensywnej pod kryptonimem „Vivaldi" na północy obwodu donieckiego, na wschód i północny wschód od miasta Lyman. Ujawnił szczegóły pierwszego etapu, który miał na celu likwidację infiltracji rosyjskich wojsk i zakłócenie ich logistyki. Operacja do tej pory była prowadzona w pełnej ciszy informacyjnej.

Najważniejsze

  • Kryptonim operacji: „Vivaldi"; prowadzi ją Trzeci Korpus Armijny Sił Zbrojnych Ukrainy
  • Pierwszy etap objął likwidację rosyjskiej infiltracji w rejonie Nowosiółówki, Ołeksandriwki, Jarowej i na obrzeżach Korowego Jaru oraz wyzwolenie wsi Sieriednie
  • Zajęty i oczyszczony obszar: około 85 km² (75 km² oczyszczone + 10 km² deokupowane — dane Korpusu)
  • Straty rosyjskie według Korpusu: ok. 1,5 tys. żołnierzy, ponad 12 tys. dronów oraz setki jednostek sprzętu opancerzonego i artyleryjskiego
  • Uderzenie objęło zdolność bojową rosyjskich 20. i 25. Armii Ogólnowojskowej; rosyjskie zapasy paliw przeniesiono do obwodu woroneskiego
  • Zachodni analitycy OSINT (Clément Molin, ISW) oszacowali wyzwolenie terenu na ok. 200 km² — ponad dwukrotnie więcej niż dane Korpusu
  • Sztab Generalny Ukrainy do momentu publikacji nie komentował operacji; projekt DeepState nie zaktualizował mapy bojowej tego odcinka

Dlaczego to ważne

To pierwsza oficjalna od wielu miesięcy publiczna zapowiedź ukraińskiej operacji ofensywnej na północy obwodu donieckiego, wymierzona w rosyjski występ zagrażający aglomeracji Słowiańsk–Kramatorsk — jednemu z największych skupisk ludności w Donbasie. Niezależni analitycy zachodni (francuski OSINT-owiec Clément Molin oraz amerykański Instytut Studiów nad Wojną) ocenili ją jako jedno z najważniejszych ukraińskich zwycięstw w 2026 roku.

Co się stało

15 września 2026 roku dowódca Trzeciego Korpusu Armijnego Andrij Bilecki po raz pierwszy publicznie potwierdził prowadzenie operacji „Vivaldi" na północy obwodu donieckiego, na wschód i północny wschód od Lymanu. Operacja do tego momentu była utrzymywana w pełnej ciszy informacyjnej: Sztab Generalny Ukrainy nie komentował sytuacji, a projekt DeepState nie aktualizował mapy tego odcinka frontu.

Pierwszy etap „Vivaldi" miał na celu likwidację rosyjskiej infiltracji i zakłócenie logistyki przeciwnika. W jego ramach ukraińskie podrozdziały oczyściły z rosyjskiej piechoty rejony Nowosiółówki, Ołeksandriwki, Jarowej i obrzeży Korowego Jaru oraz wyzwoliły wieś Sieriednie, która znalazła się pod pełną kontrolą Sił Obrony. Według danych Korpusu łącznie oczyszczono około 75 km², a kolejne 10 km² zostało deokupowane.

Korpus poinformował o ciężkim uderzeniu w zdolność bojową rosyjskich 20. i 25. Armii Ogólnowojskowej oraz o przeniesieniu rosyjskich zapasów paliw i smarów poza terytorium Ukrainy — do obwodu woroneskiego — w następstwie uderzeń w rurociąg i magazyny. Podane przez Korpus straty rosyjskie w pierwszym etapie to około 1,5 tys. żołnierzy, ponad 12 tys. dronów oraz setki jednostek sprzętu opancerzonego, artyleryjskiego i innego.

Bilecki powiedział, że operacja ma cztery etapy — nazwa „Vivaldi" nawiązuje do „Czterech pór roku" Antonia Vivaldiego — i że zakończono dopiero pierwszy z nich, wzywając jednocześnie do dalszej ciszy informacyjnej.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Ukraińskie źródła — zarówno media ogólnokrajowe, jak i agencyjne — relacjonują przede wszystkim oświadczenie dowódcy Trzeciego Korpusu Armijnego Andrija Bileckiego. Centralnym punktem narracji jest oficjalne potwierdzenie operacji po miesiącach milczenia oraz wymierne rezultaty taktyczne: wyzwolenie miejscowości, oczyszczony obszar i straty przeciwnika. Źródła podkreślają kontrast między dotychczasową ciszą informacyjną (w tym brakiem komentarza Sztabu Generalnego i nieaktualną mapą DeepState) a obecnym, ostrożnym ujawnieniem szczegółów pierwszego etapu.

W czym relacje się różnią

Rozbieżność dotyczy szacunków wyzwolonego terytorium: Trzeci Korpus Armijny podał 75 km² oczyszczonego plus 10 km² deokupowanego obszaru (łącznie ok. 85 km²), natomiast niezależni analitycy zachodni Clément Molin i ISW oszacowali wyzwolenie na około 200 km² — ponad dwukrotnie więcej.

Kontekst

Operacja była od miesięcy utrzymywana w pełnej ciszy informacyjnej: Sztab Generalny Ukrainy nie komentował sytuacji na tym odcinku, a projekt DeepState nie aktualizował mapy frontu dla tego rejonu. Jeszcze przed oficjalnym potwierdzeniem niezależni analitycy wojskowi opisywali postępy ukraińskich sił w tak zwanym występie lymanowskim, stanowiącym zagrożenie dla aglomeracji Słowiańsk–Kramatorsk ze wschodu i północnego wschodu. 8 września francuski analityk OSINT Clément Molin publicznie scharakteryzował te wydarzenia na platformie X.