Opublikowano · Aktualizacja

Białoruś ponownie włączyła repeatery wspierające rosyjskie drony nad Ukrainą

Państwowa Służba Graniczna Ukrainy poinformowała, że Białoruś ponownie uruchomiła na swoim terytorium repeatery wzmacniające sygnał rosyjskich dronów Shahed i Gerber, umożliwiając im penetrację zachodnich obwodów Ukrainy, w tym obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i lwowskiego. Rzecznik służby Andrii Demchenko stwierdził, że atak na przejście graniczne Jahodyn na granicy z Polską został przeprowadzony z wykorzystaniem białoruskich repeaterów. W czerwcu prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegał Białoruś przed konsekwencjami utrzymywania tych urządzeń.

Najważniejsze

  • Białoruś ponownie włączyła repeatery wzmacniające sygnał rosyjskich dronów Shahed i Gerber
  • Drony startujące z terytorium Rosji pozostają w pobliżu granicy z Białorusią, aby odbierać wzmocniony sygnał i przenikać głębiej w głąb Ukrainy
  • Atak na przejście graniczne Jahodyn w obwodzie wołyńskim na granicy z Polską został przeprowadzony z wykorzystaniem białoruskich repeaterów
  • Repeatery umożliwiają uderzenia w zachodnie obwody: rówieński, wołyński i lwowski
  • 19 czerwca prezydent Zełenski dał Białorusi tydzień na samodzielne wyłączenie urządzeń
  • Według Zełenskiego do 22 czerwca repeatery przestały działać, ale zostały później ponownie uruchomione
  • Służba Graniczna nie odnotowała obecnie formowania grupy uderzeniowej na granicy z Białorusią zdolnej do inwazji

Dlaczego to ważne

Białoruskie wsparcie w postaci repeaterów wydłuża efektywny zasięg rosyjskich dronów, umożliwiając uderzenia w zachodnie obwody Ukrainy oraz w strategiczne przejście graniczne Jahodyn na granicy z Polską, kluczowe dla logistyki wojskowej i humanitarnej. Ponowne uruchomienie repeaterów oznacza cofnięcie wcześniejszej deeskalacji wymuszonej przez ukraińskie ostrzeżenia prezydenckie i sygnalizuje wznowienie białoruskiego wsparcia dla rosyjskich ataków.

Co się stało

Rzecznik Państwowej Służby Granicznej Ukrainy Andrii Demczenko poinformował, że Białoruś ponownie włączyła na swoim terytorium repeatery wzmacniające sygnał rosyjskich dronów uderzeniowych Shahed i Gerber. Drony wystrzeliwane z terytorium Rosji pozostają w pobliżu granicy z Białorusią, aby odbierać wzmocniony sygnał, co pozwala im przenikać głębiej w głąb Ukrainy. Według Demczenki atak na przejście graniczne Jahodyn w obwodzie wołyńskim na granicy z Polską został przeprowadzony z wykorzystaniem białoruskich repeaterów. Służba Graniczna podkreśliła, że rosyjskie uderzenia z użyciem białoruskiego wsparcia signalowego docierają do zachodnich obwodów: rówieńskiego, wołyńskiego i lwowskiego. Demczenko przypomniał, że w czerwcu prezydent Wołodymyr Zełenski publicznie ostrzegł Białoruś, dając tydzień na samodzielne wyłączenie urządzeń. Po tym ostrzeżeniu repeatery przestały działać, ale zostały później ponownie uruchomione. Jednocześnie Służba Graniczna zaznaczyła, że choć kierunek białoruski pozostaje zagrożeniem, obecnie nie obserwuje formowania grupy uderzeniowej gotowej do inwazji.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Wszystkie trzy źródła, na których oparta jest synteza, to ukraińskie agencje i media, które w centrum uwagi stawiają oświadczenia rzecznika Państwowej Służby Granicznej. Ukraińskie relacje przedstawiają Białoruś jako aktywnego pomocnika Rosji w atakach i wskazują repeatery jako czynnik umożliwiający uderzenie w przejście Jahodyn. Podkreślana jest sekwencja zdarzeń: ukraińskie ostrzeżenie prezydenckie doprowadziło do tymczasowego wstrzymania, po czym Białoruś ponownie uruchomiła urządzenia, co pokazuje, że zagrożenie z kierunku północnego utrzymuje się mimo braku formowania grupy ofensywnej.

W czym relacje się różnią

Jedyne odnotowane rozbieżności między faktami dotyczą pisowni imienia rzecznika Służby Granicznej: w niektórych faktach pojawia się jako "Andriy" (131238), w innych jako "Andrii" (131680–131687).

Kontekst

Pod koniec czerwca prezydent Wołodymyr Zełenski publicznie ostrzegł Białoruś, żądając wyłączenia repeaterów na jej terytorium wykorzystywanych do naprowadzania rosyjskich uderzeń, wyznaczając tygodniowy termin. Następnie Zełenski poinformował, że repeatery przestały działać, jednak Służba Graniczna informuje teraz, że zostały ponownie włączone. Jahodyn to przejście graniczne w obwodzie wołyńskim na granicy z Polską. Służba Graniczna odnotowuje, że kierunek białoruski pozostaje zagrożeniem, ale obecnie nie ma formowania ugrupowania ofensywnego w pobliżu granicy.