Opublikowano · Aktualizacja

Berlińska prokuratura bada najemców «Domu Rosyjskiego» pod kątem naruszeń sankcji

Prokuratura w Berlinie prowadzi dochodzenie w sprawie możliwych naruszeń przepisów o handlu zagranicznym przez najemców lub nieustalone osoby korzystające z pomieszczeń «Domu Rosyjskiego». Śledztwo toczą się, mimo że rząd Niemiec podjął decyzję o zamknięciu placówki w ramach szerszej reakcji na sabotaż na lotnisku Lipsk/Halle, przypisywany Rosji.

Najważniejsze

  • Prokuratura w Berlinie prowadzi dochodzenie wobec nieustalonych osób lub najemców «Domu Rosyjskiego» pod kątem naruszeń ustawy o handlu zagranicznym (Außenwirtschaftsgesetz)
  • Rząd Niemiec zdecydował o zamknięciu «Domu Rosyjskiego» i wypowiedzeniu rosyjsko-niemieckiej umowy o współpracy kulturalnej z 2011 r.
  • Budynek pozostaje własnością Federacji Rosyjskiej na mocy odrębnej umowy z 2013 r. przewidującej 99-letni okres dzierżawy
  • Pomimo decyzji o zamknięciu, w budynku nadal działają księgarnia MnogoKnig, stołówka oraz centrum wizowe
  • «Dom Rosyjski» wchodzi w strukturę Rossotrudniczestwa, które od 2022 r. znajduje się na unijnej liście sankcyjnej
  • Według niemieckiego Ministerstwa Finansów każda płatność, z której Rossotrudniczestwo czerpie korzyść, stanowi naruszenie sankcji
  • Decyzje o zamknięciu zapowiedziano 1 września w odpowiedzi na incydent sabotażowy na lotnisku Lipsk/Halle

Dlaczego to ważne

Sprawa jest testem zdolności Niemiec do egzekwowania unijnych sankcji wobec rosyjskiej instytucji państwowej na swoim terytorium. Fakt, że część lokali w budynku nadal działa mimo decyzji o zamknięciu, podważa skuteczność podjętych kroków i pozostawia otwarte pytanie, kto faktycznie zarządza tymi punktami i czerpie z nich zyski. Dochodzenie wpisuje się w szerszy pakiet niemieckich działań odwetowych wobec rosyjskich operacji sabotażowych.

Co się stało

Berlińska prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie możliwych naruszeń sankcji przez najemców pomieszczeń w «Domu Rosyjskim» w Berlinie. Śledztwo dotyczy nieustalonych osób lub najemców i jest prowadzone pod kątem naruszeń ustawy o handlu zagranicznym. Tłem dla działań jest decyzja rządu Niemiec o zamknięciu «Domu Rosyjskiego» i wypowiedzeniu rosyjsko-niemieckiej umowy o współpracy kulturalnej z 2011 r. – zapowiedziana 1 września przez ministra spraw zagranicznych Johanna Wadephula w odpowiedzi na incydent sabotażowy na lotnisku Lipsk/Halle, który niemieckie władze przypisują Rosji. Mimo tej decyzji w budynku nadal działają: księgarnia MnogoKnig na pierwszym piętrze, stołówka oraz centrum wizowe w foyer. «Dom Rosyjski» wchodzi w strukturę Rossotrudniczestwa – agencji rządowej Federacji Rosyjskiej, objętej sankcjami UE od 2022 r. z powodu inwazji na Ukrainę. Według niemieckiego Ministerstwa Finansów przekazywanie środków Rossotrudniczestwu jest zakazane, a każda płatność, z której agencja czerpie korzyść, stanowi naruszenie sankcji. W ramach tego samego pakietu działań rząd Niemiec zdecydował również o zamknięciu konsulatu generalnego Rosji w Bonn do 18 września. Pozostaje niejasne, kto faktycznie zarządza działającymi nadal lokalami i kto czerpie zyski z ich działalności.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Ukraińskie źródła (Ukrinform i Ukrainska Prawda) przedstawiają sprawę przede wszystkim przez pryzmat egzekwowania unijnych sankcji, podkreślając, że Rossotrudniczestwo znajduje się na unijnej liście sankcyjnej od 2022 r. i że zdaniem niemieckiego Ministerstwa Finansów każda płatność, z której ta agencja czerpie korzyść, jest naruszeniem sankcji. Śledztwo berlińskiej prokuratury ukazywane jest jako element szerszej niemieckiej reakcji na przypisywany Rosji sabotaż na lotnisku Lipsk/Halle i towarzyszących mu działań dyplomatycznych wobec rosyjskich instytucji.

W czym relacje się różnią

Źródła różnią się w kwestii tego, kto publicznie obciążył Rosję odpowiedzialnością za sabotaż na lotnisku Lipsk/Halle. Według jednego zestawu faktów 1 września minister spraw zagranicznych Johann Wadephul ogłosił środki zaradcze w odpowiedzi na akt sabotażu, za którym – jak przekonują niemieccy politycy i służby wywiadowcze – stoi Rosja. Według innego faktu publiczne oskarżenie Rosji o atak hybrydowy na lotnisko w Lipsku na początku sierpnia przypisuje się byłej minister spraw zagranicznych Annalenie Baerbock.

Kontekst

Rossotrudniczestwo, rosyjska agencja państwowa zarządzająca «Domem Rosyjskim», znajduje się na unijnej liście sankcyjnej od 2022 r. z powodu inwazji Rosji na Ukrainę. 1 września minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul ogłosił pakiet środków w odpowiedzi na incydent sabotażowy na lotnisku Lipsk/Halle, który niemieckie władze przypisują Rosji. W ramach tego pakietu rząd Niemiec zdecydował też o zamknięciu konsulatu generalnego Rosji w Bonn do 18 września oraz o wypowiedzeniu dwustronnej umowy o współpracy kulturalnej. Incydent na lotnisku Lipsk/Halle dotyczył znalezienia ładunku wybuchowego w pobliżu ukraińskiego transportowego samolotu An-124. Śledztwo dziennikarskie The Telegraph i Welt am Sonntag wskazało jako prawdopodobnego organizatora sabotażu rosyjskiego obywatela, domniemanie powiązanego z GRU.