Opublikowano · Aktualizacja

Rosyjskie drony uderzyły w infrastrukturę kolejową w Łucku i Fastowie

12 września rosyjskie drony typu Shahed zaatakowały obiekty kolejowe w Łucku (obwód wołyński) i Fastowie (obwód kijowski). Pasażerowie i pracownicy zostali ewakuwani przed uderzeniami, dzięki czemu w obu tych miejscach nie odnotowano ofiar.

Najważniejsze

  • 12 września rosyjskie drony uderzyły w infrastrukturę kolejową w Łucku (obwód wołyński) i Fastowie (obwód kijowski).
  • Ewakucja pasażerów i pracowników miała miejsce przed uderzeniami — Ukrzaliznytsia poinformowała, że nikt nie został ranny w Łucku ani Fastowie.
  • W Łucku w wyniku trafienia zapaliły się wagony; pożar ugasiły służby ratunkowe Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (SES).
  • Szef Ukrzaliznytsia Ołeksandr Percowski potwierdził uderzenia i brak ofiar za pośrednictwem Facebooka.
  • W ukraińskiej przestrzeni powietrznej znajdowały się w tym czasie roje dronów uderzeniowych typu Shahed — atak trwał nadal w momencie raportowania.
  • Szef Wołyńskiej Administracji Wojskowej Roman Romaniuk ostrzegł mieszkańców przed „masowym atakiem dronów” i wezwał do udania się do schronów.
  • Ukrzaliznytsia ostrzegła przed możliwymi zmianami rozkładów jazdy pociągów z powodu ataku i trwającego zagrożenia powietrznego.

Dlaczego to ważne

Infrastruktura kolejowa stanowi kręgosłup ukraińskiego transportu cywilnego i logistyki, a uderzenia w nią bezpośrednio zagrażają bezpieczeństwu pasażerów oraz ciągłości dostaw. Atak z użyciem rojów dronów typu Shahed jednocześnie na kilka obwodów wskazuje na skoordynowaną, zakrojoną na szeroką skalę operację, a nie incydent jednostkowy. Jednocześnie brak ofiar w Łucku i Fastowie — mimo potwierdzonych trafień — pokazuje zarówno skalę zagrożenia, jak i skuteczność procedur monitoringu i ewakuacji wdrożonych przez Ukrzaliznytsię.

Co się stało

12 września rosyjskie siły przeprowadziły atak dronami na infrastrukturę kolejową w Łucku (obwód wołyński) i Fastowie (obwód kijowski). O trafieniach poinformowała Ukrzaliznytsia, a informację potwierdził publicznie szef spółki Ołeksandr Percowski za pośrednictwem Facebooka. Według kolei pasażerowie i pracownicy zostali ewakuowani jeszcze przed uderzeniami dzięki wczesnemu wykryciu zagrożenia przez grupę monitoringu Ukrzaliznytsia, w związku z czym w obu tych miejscach nie odnotowano rannych. W Łucku w wyniku uderzenia zapaliły się wagony kolejowe — pożar ugasiły służby ratunkowe Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (SES). W momencie raportowania atak trwał nadal, a w ukraińskiej przestrzeni powietrznej przebywały roje dronów uderzeniowych typu Shahed. Ukrzaliznytsia ostrzegła przed możliwymi zmianami rozkładów jazdy pociągów. Równolegle szef Wołyńskiej Administracji Wojskowej Roman Romaniuk informował o „masowym ataku dronów” na obwód i wzywał mieszkańców do pozostania w schronach. Według lokalnych doniesień drony uderzyły także w Kowel i w obwód rówieński; w gminie Kowel odnotowano pięć osób rannych.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Wszystkie źródła, na których opiera się raport, są ukraińskie i konsekwentnie opisują ataki jako agresję Rosji na ukraińską infrastrukturę kolejową, wskazując „siły rosyjskie”, „Rosjan” bądź „okupanta” jako sprawcę. W centrum uwagi znalazła się reakcja ukraińskich instytucji państwowych — Ukrzaliznytsia, szefów Wojskowych Administracji Obwodowych Wołynia i Równego oraz Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych — a przekaz podkreśla przeprowadzoną ewakuację, brak ofiar w Łucku i Fastowie oraz ostrzeżenia dla mieszkańców. Część ukraińskich mediów wprost wpisuje ten atak w szerszy wzorzec systematycznych rosyjskich uderzeń w ukraińską infrastrukturę kolejową od początku 2026 roku.

W czym relacje się różnią

Doniesienia różnią się w kwestii ofiar: Ukrzaliznytsia i SES informowały o braku poszkodowanych w Łucku i Fastowie, jednak odrębne późniejsze doniesienia dotyczące gminy Kowel — również zaatakowanej w ramach tej samej fali — mówią o pięciu rannych. Rozbieżności dotyczą także opisu tego, co dokładnie zostało trafione w Łucku: jedno z lokalnych źródeł (Wołyń 24) podaje, że rosyjski dron trafił w tabor/pociąg jadący na stacji kolejowej w Łucku, podczas gdy inne raporty opisują jedynie zapalenie się wagonów, nie precyzując, czy pociąg się poruszał.

Kontekst

Rosja systematycznie atakuje ukraińską infrastrukturę kolejową od początku 2026 roku. Z powodu ciągłych zagrożeń Ukrzaliznytsia wcześniej wprowadziła praktykę wysadzania pasażerów z pociągów podczas alarmów lotniczych, a także czasowo zawiesiła ruch kolejowy do Sum, ustanawiając jako stację końcową Konotop, skąd podróżni mieli być przewożeni autobusami. Rosyjskie siły regularnie atakują ukraińskie miasta i infrastrukturę cywilną we wszystkich obwodach, wykorzystując drony uderzeniowe, rakiety, bomby lotnicze (KAB) i systemy rakietowe wielokrotnego startu (MLRS).