Opublikowano · Aktualizacja

Rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu Kijów–Warszawa w pobliżu granicy z Polską

13 września rosyjski dron uderzył w lokomotywę międzynarodowego pociągu pasażerskiego Kijów–Warszawa w obwodzie wołyńskim, około dwóch kilometrów od granicy z Polską. Osobny dron trafił w ciężarówkę oraz uszkodził pobliską stację benzynową około 800 metrów od przejścia granicznego Jahodyn–Dorohusk; nie odnotowano ofiar wśród pasażerów ani pracowników kolei.

Najważniejsze

  • 13 września rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu Kijów–Warszawa w obwodzie wołyńskim, około 2 km od granicy z Polską.
  • Osobny dron trafił w ciężarówkę i uszkodził stację benzynową około 800 m od przejścia granicznego Jahodyn–Dorohusk.
  • Grupa monitorująca Ukrzaliznyci ostrzegła załogę pociągu z wyprzedzeniem — nikt nie został ranny.
  • Ukrzaliznycia poinformowała, że był to drugi dzień z rzędu rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę kolejową.
  • Szef Ukrzaliznyci Ołeksandr Percowski przekazał, że Rosjanie nieprzerwanie atakują depository, stacje i tabor kolejowy.
  • Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha określił atak mianem terroru, który bezpośrednio dotyczy UE i NATO.
  • Wśród pasażerów pociągu na tej trasie byli Günter Sautter, doradca kanclerza Niemiec Friedricha Merza, oraz były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, którzy zostali ewakuowani.

Dlaczego to ważne

Atak dotknął międzynarodowy pociąg pasażerski w odległości około dwóch kilometrów od granicy państwa członkowskiego UE i NATO. Ukrzaliznycia wskazała, że był to drugi dzień z rzędu rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę kolejową. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha scharakteryzował incydent jako terror bezpośrednio dotyczący UE i NATO. Osobny atak dronu uszkodził infrastrukturę w pobliżu przejścia granicznego Jahodyn–Dorohusk i czasowo wstrzymał tam operacje graniczne.

Co się stało

13 września rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego Kijów–Warszawa w obwodzie wołyńskim, około dwóch kilometrów od granicy z Polską. Informacja o ataku pojawiła się około godziny 9:50; w mediach społecznościowych opublikowano nagranie uderzenia na platformie kolejowej. Grupa monitorująca Ukrzaliznyci ostrzegła załogę pociągu z wyprzedzeniem — nikt nie został ranny. Ukrzaliznycia poinformowała, że był to drugi dzień z rzędu rosyjskich ataków na kolej. Szef Ukrzaliznyci Ołeksandr Percowski przekazał, że rosyjskie siły nieprzerwanie atakują ukraińską kolej od ponad doby, uderzając w depository, stacje i tabor kolejowy. Tego samego dnia osobny dron trafił w ciężarówkę około 800 metrów od granicy w rejonie przejścia Jahodyn–Dorohusk; odłamki spowodowały pożar stacji benzynowej i kilku zaparkowanych ciężarówek, a także uszkodziły pobliski supermarket. Rzecznik ukraińskiej Państwowej Służby Granicznej Andrij Demczenko poinformował, że nie było bezpośrednich trafień w samo przejście graniczne, a operacje zostały wstrzymane ze względów bezpieczeństwa. W nocy 13 września polskie centrum rządowe ds. bezpieczeństwa ogłosiło zagrożenie powietrzne w kilku powiatach w związku z rosyjskim atakiem na ukraińskie obwody. Według doniesień, wśród pasażerów pociągu na tej trasie znajdowali się Günter Sautter, doradca kanclerza Niemiec Friedricha Merza ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, oraz były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, którzy zostali ewakuowani.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Ukraińskie źródła podkreślają uderzenie w międzynarodowy pociąg pasażerski Kijów–Warszawa i przedstawiają atak jako część trwałej rosyjskiej kampanii wymierzonej w ukraińską infrastrukturę kolejową. Głosy ukraińskich oficjeli — szef Ukrzaliznyci Ołeksandr Percowski oraz minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha — akcentują sygnał geopolityczny ataku tak blisko polskiej granicy i opisują go jako terroryzm bezpośrednio dotyczący UE i NATO. Ukraińskie media zwracają uwagę, że operacje na przejściu granicznym Jahodyn zostały wstrzymane, a stacja benzynowa została uszkodzona przez odłamki dronu, choć samo przejście nie zostało bezpośrednio trafione.

Jak piszą o tym źródła międzynarodowe

Niemieckojęzyczne relacje podkreślają przejście graniczne Jahodyn jako ważny węzeł transportowy i przedstawiają atak jako uderzenie w kluczowe połączenie Ukraina–Polska. Międzynarodowe doniesienia zwracają także uwagę na obecność znamienitych pasażerów z Zachodu na trasie tego pociągu, w tym Güntera Sauttera, doradcy kanclerza Niemiec Friedricha Merza, oraz byłego premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona, którzy zostali ewakuowani.

W czym relacje się różnią

Odległość zgłoszona między uderzeniem w ciężarówkę a granicą polską różni się w zależności od źródła: jedna relacja wskazuje około 800 metrów od granicy, podczas gdy główne uderzenie w pociąg opisywane jest jako oddalone o około dwa kilometry. Kwestia, czy samo przejście graniczne Jahodyn zostało bezpośrednio trafione, jest przedstawiana rozbieżnie: źródła polskiej Straży Granicznej informują o trafieniu w ciężarówkę w pobliżu przejścia, natomiast rzecznik ukraińskiej Straży Granicznej podał, że nie było bezpośrednich trafień w samo przejście.

Kontekst

Pociąg pasażerski Kijów–Warszawa to trasa dotknięta uderzeniem drona w lokomotywę. Przejście graniczne Jahodyn–Dorohusk to międzynarodowy punkt kontrolny między Ukrainą a Polską. Dzień wcześniej, 12 września, dron, który przeleciał przez przestrzeń powietrzną Ukrainy i Mołdawii, rozbił się w rumuńskim okręgu Suczawa; prezydent Mołdawii Maia Sandu stwierdziła, że rosyjska agresja przesuwa się na zachód. Wśród pasażerów pociągu na tej trasie znajdowali się Günter Sautter, doradca kanclerza Niemiec Friedricha Merza ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, oraz były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson — obaj zostali ewakuowani z powodu uderzeń.