Pożar na bazie paliw w Łucku po uderzeniu rosyjskiego drona
W nocy z 14 października w Łucku rosyjski dron odrzutowy uderzył w teren bazy paliw, wywołując pożar, który strażacy ugasili tego samego ranka. Informację przekazał sekretarz rady miejskiej Andrij Razumowski, apelując do ludności o pozostawanie w schronach.
Najważniejsze
- Pożar na terenie bazy paliw w Łucku wybuchł w nocy z 14 października.
- Przyczyną było uderzenie rosyjskiego drona odrzutowego.
- Zapalenie nastąpiło około godziny 2:00 w nocy.
- Strażacy (SES) ugasili pożar o 4:38.
- Informację przekazał sekretarz łuckiej rady miejskiej Andrij Razumowski, w niektórych źródłach określony jako pełniący obowiązki mera Łucka.
- Razumowski wezwał mieszkańców do pozostawania w schronach podczas alarmów lotniczych.
Dlaczego to ważne
Incydent pokazuje, że rosyjski dron zdołał dotrzeć do obiektu w zachodniej Ukrainie, daleko od linii frontu, co świadczy o testowaniu przez Rosję możliwości uderzeń w głąb zachodnich regionów. Wydarzenie wpisuje się w szerszy kontekst rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną — według doniesień Rosja odmówiła proponowanego przez USA porozumienia o wstrzymaniu uderzeń na tę infrastrukturę, do którego Ukraina była gotowa się dostosować.
Co się stało
W nocy z 14 października w Łucku rosyjski dron odrzutowy uderzył w teren bazy paliw. Pożar, który wybuchł około godziny 2:00 w nocy, został ugaszony przez ratowników Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych o 4:38 rano. O zdarzeniu poinformował Andrij Razumowski, sekretarz łuckiej rady miejskiej (w części źródeł określony także jako pełniący obowiązki mera), za pośrednictwem Facebooka. Razumowski podziękował pracownikom SES za akcję i zaapelował do mieszkańców Łucka, aby podczas alarmów powietrznych pozostawali w schronach i nie lekceważyli zasad bezpečnosti. Według doniesień tego samego dnia wieczorem rosyjski dron uderzył również w centrum handlowo-rozrywkowe «Adrenalina City» w Łucku, powodując pożar dachu.
Jak piszą o tym źródła ukraińskie
Wszystkie pięć źródeł, które odnotowały zdarzenie, jest ukraińskich i jednoznacznie przypisuje uderzenie rosyjskiemu dronowi, w kilku przypadkach wskazując konkretnie na drona odrzutowego. Źródła koncentrują się na lokalnych skutkach — pożarze, czasie powstania i ugaszenia, oraz reakcji władz miejskich Łucka i Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Incydent jest przedstawiany w szerszym kontekście odmowy przez Rosję proponowanego porozumienia energetycznego, do którego Ukraina była gotowa się dostosować.
Kontekst
Według doradcy prezydenta, na którego powołują się źródła, Rosja w ciągu ostatnich dni wystrzeliła z okupowanego Krymu kilkadziesiąt dronów odrzutowych typu «Geran-4», badając możliwość uderzeń w zachodnie regiony Ukrainy z różnych kierunków. Cztery drony dotarły do Lwowa, pokonując około 820 kilometrów, a kilka kolejnych do Łucka, pokonując około 880 kilometrów — dystans uznany za większy niż wcześniej oczekiwany dla tego typu dronów. Ten sam doradca poinformował, że kilka godzin wcześniej tego samego dnia (13 października) spadające szczątki rosyjskiego drona uderzyły w centrum handlowo-rozrywkowe w Łucku, podpalając jego dach.