4 września 2026 · Aktualizacja 4 września 2026

KE: nie otrzymaliśmy oficjalnego wniosku USA o zwrot kosztów pomocy dla Ukrainy

4 września Komisja Europejska poinformowała, że nie otrzymała od Stanów Zjednoczonych oficjalnego wniosku o rekompensatę za pomoc wojskową udzieloną Ukrainie za prezydentury Joe Bidena. Dzień wcześniej Donald Trump napisał na Truth Social, że będzie domagał się od Europy zapłaty za amerykańską pomoc. Komisja podkreśliła jednocześnie, że UE i jej państwa członkowskie są największym darczyńcą pomocy dla Ukrainy, przekazując ponad 220 mld euro, z czego 87 mld euro na wzmocnienie zdolności wojskowych i obronnych.

Najważniejsze

  • 4 września Komisja Europejska podała, że nie otrzymała od USA oficjalnego wniosku o zwrot kosztów pomocy dla Ukrainy udzielonej za prezydentury Bidena
  • 3 września Donald Trump oświadczył na Truth Social, że będzie domagał się od Europy zapłaty za tę pomoc
  • Rzecznik KE Olof Gill powiedział, że Komisja nie otrzymała oficjalnej notyfikacji ws. wpisu Trumpa i że Komisja zasadniczo nie komentuje komentarzy
  • Rzecznik KE Christian Wigand podał, że UE i jej państwa członkowskie przekazały Ukrainie ponad 220 mld euro pomocy, w tym 87 mld euro na zdolności wojskowe i obronne
  • Z kwoty 87 mld euro ok. 8,5 mld euro pochodzi z Ukraine Support Loan
  • Na nieformalnym spotkaniu szefów MSZ UE w Irlandii 1–2 września omawiano dalsze wsparcie dla Ukrainy
  • Specjalni wysłannicy USA Steve Witkoff i Jared Kushner mieli odwiedzić Moskwę, prawdopodobnie 5–6 września, przed wizytą w Kijowie; ich wizyta w Kijowie jest zagrożona z powodu rosyjskiej intimidacji

Dlaczego to ważne

Żądanie Trumpa, sformułowane w mediach społecznościowych zamiast kanałami dyplomatycznymi, postawiło nowe pytania o ramy finansowe transatlantyckiego wsparcia dla Ukrainy. Komisja Europejska publicznie odpowiedziała, podkreślając rolę UE jako największego darczyńcy pomocy dla Kijowa. Epizod zbiegł się w czasie z aktywną dyplomacją USA, w tym z zaplanowaną wizytą wysłanników w Moskwie przed Kijowem.

Co się stało

4 września Komisja Europejska poinformowała, że nie otrzymała od Stanów Zjednoczonych oficjalnego wniosku o rekompensatę za amerykańską pomoc wojskową dla Ukrainy udzieloną w okresie prezydentury Joe Bidena. Rzecznik KE Olof Gill powiedział, że Komisja nie otrzymała oficjalnej notyfikacji ws. wpisu Trumpa w mediach społecznościowych i że Komisja zasadniczo nie komentuje komentarzy. Rzecznik Christian Wigand podkreślił, że UE i jej państwa członkowskie przekazały Ukrainie ponad 220 mld euro pomocy, z czego 87 mld euro na zdolności wojskowe i obronne, w tym ok. 8,5 mld euro z Ukraine Support Loan. Wigand dodał, że UE wspiera wysiłki dyplomatyczne na rzecz sprawiedliwego i trwałego pokoju w Ukrainie i pozostaje w stałym kontakcie z USA oraz partnerami. Żądanie Trumpa pojawiło się 3 września w poście na Truth Social. Według doniesień specjalni wysłannicy USA Steve Witkoff i Jared Kushner mieli odwiedzić Moskwę, prawdopodobnie 5–6 września, przed podróżą do Kijowa; ich wizyta w Kijowie jest zagrożona z powodu rosyjskiej intimidacji.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Ukraińskie media podkreślają zaprzeczenie Komisji Europejskiej i jej wskazanie, że UE oraz państwa członkowskie są największym darczyńcą pomocy dla Ukrainy, przekazując ponad 220 mld euro, w tym 87 mld euro na potrzeby wojskowe i obronne. Ukraińska prasa łączy ten wątek z zaplanowaną wizytą amerykańskich wysłanników w Moskwie przed Kijowem oraz z wizytą dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie 25 sierpnia i doniesieniami o zagrożeniu dla wizyty w Kijowie ze względu na rosyjską intimidację.

Kontekst

Wpis Trumpa z 3 września wpisywał się w szerszy wzorzec nacisku na europejskich sojuszników w sprawie podziału ciężaru pomocy dla Ukrainy. Na nieformalnym spotkaniu szefów MSZ UE w Irlandii 1–2 września omawiano dalsze wsparcie dla Ukrainy. Trump osobno wskazał, że USA obecnie nie eksportują amunicji, gromadząc zapasy, ale zapowiedział, że sprzedaż sojusznikom wkrótce zostanie wznowiona. W marcu The Washington Post informował, że Pentagon rozważa przekierowanie broni przeznaczonej dla Ukrainy na Bliski Wschód; doradca prezydenta Ukrainy Dmytro Łytwyn odmówił ujawnienia szczegółów dostaw rakiet, powołując się na względy bezpieczeństwa.