Zełenski: wybory „jutro", ale nie podczas wojny. Zapowiada trudne decyzje budżetowe
W wywiadzie dla CBS prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że jest gotów przeprowadzić wybory „jutro”, lecz jest to niemożliwe w czasie aktywnych działań wojennych ze względu na Konstytucję, prawo wyborcze i sytuację bezpieczeństwa. Wskazał też na konieczność co najmniej kilkumiesięcznej przerwy w walce, udziału około 9 mln Ukraińców za granicą i problemu głosowania na terytoriach okupowanych. Osobno zapowiedział „trudne i niepopularne” decyzje ws. deficytu budżetowego, w tym lukę 23 mld euro w wydatkach wojskowych.
Najważniejsze
- Zełenski powiedział w wywiadzie dla CBS, że jest gotów do wyborów „jutro”, ale niepodobieństwem jest przeprowadzenie ich w czasie aktywnych walk.
- Wskazał bariery: Konstytucja, prawo wyborcze i sytuacja bezpieczeństwa; potrzebna jest przerwa w wojnie trwająca co najmniej kilka miesięcy.
- Według jego szacunków około 9 mln Ukraińców przebywa obecnie za granicą; przed inwazją zagraniczne głosowanie obejmowało ok. 500 tys. osób.
- Podważył możliwość głosowania na terytoriach czasowo okupowanych wobec obecności rosyjskich żołnierzy.
- Ocenił jako błąd apele o wybory w trakcie wojny, w tym byłego ministra obrony Mychajła Fedorowa, twierdząc, że osoby te „chcą być w polityce”.
- Zapowiedział „trudne i niepopularne” decyzje budżetowe; jedną z przyczyn jest luka 23 mld euro (26,5 mld dol.) w wydatkach wojskowych.
- Prezydent USA Donald Trump prosił o wstrzymanie uderzeń na rosyjską infrastrukturę paliwową w ramach wzajemnego zawieszenia ataków na sektor energetyczny.
Dlaczego to ważne
Wypowiedź Zełenski przenosi debatę o wyborach z osi politycznej na warunek bezpieczeństwa: głosowanie ma być powiązane z rozejmem, a nie oddzielnym procesem politycznym. Prezydent publicznie zdyscyplinował głosy w elicie władzy — wymieniając m.in. byłego ministra obrony Mychajła Fedorowa — które nawołują do wyborów w czasie wojny. Równocześnie sygnalizuje napięcie budżetowe: luka 23 mld euro w wydatkach wojskowych i zapowiedź „trudnych i niepopularnych” decyzji na tle unijnej pożyczki 90 mld euro na lata 2026–2027. Deklaruje gotowość do wzajemnego wstrzymania uderzeń na infrastrukturę energetyczną, broniąc jednocześnie ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie jako legalne cele wojskowe.
Co się stało
W wywiadzie dla CBS prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że jest gotów przeprowadzić wybory prezydenckie i parlamentarne „jutro”, ale nie jest to możliwe w czasie trwających walk. Wskazał trzy bariery: zapisy Konstytucji, przepisy prawa wyborczego oraz sytuację bezpieczeństwa. Jak powiedział, do przygotowania głosowania potrzebna jest przerwa w wojnie trwająca co najmniej kilka miesięcy. Zwrócił uwagę, że około 9 mln Ukraińców przebywa obecnie za granicą, podczas gdy przed inwazją z zagranicy głosowało ok. 500 tys. osób, oraz podważył możliwość przeprowadzenia wyborów na terytoriach okupowanych, gdzie stacjonują rosyjscy żołnierze. Podał, że Ukraina wielokrotnie proponowała rozejm, który mógłby posłużyć do przygotowania wyborów, ale Rosja te propozycje odrzucała. Ocenił jako błąd apele o wybory podczas wojny — w tym byłego ministra obrony Mychajła Fedorowa — twierdząc, że osoby te „chcą być w polityce”. Stwierdził też, że pokój jest celem numer jeden i że wojna nie może zakończyć się w formule „win-win” z powodu strat. W osobnym wystąpieniu Zełenski zapowiedział siedem projektów ustaw „koniecznych do sfinansowania deficytu budżetowego” i „trudne, niepopularne” decyzje, wskazując m.in. na lukę 23 mld euro (26,5 mld dol.) w wydatkach wojskowych. Według doniesień prezydent USA Donald Trump prosił o wstrzymanie uderzeń na rosyjską infrastrukturę paliwową; Zełenski zadeklarował gotowość do „kroków ku deeskalacji” przy wzajemności ze strony Rosji, broniąc uderzeń na rosyjskie rafinerie jako legalne cele.
Jak piszą o tym źródła międzynarodowe
Arabskojęzyczny katarski Al Jazeera prowadzi narrację od wymiaru fiskalnego, eksponując zapowiedź „trudnych i niepopularnych” decyzji budżetowych i lukę 23 mld euro w wydatkach wojskowych. Sytuuje presję budżetową Ukrainy na tle wymiany uderzeń na infrastrukturę energetyczną z Rosją, włącznie z prośbą prezydenta USA Donalda Trumpa o powstrzymanie ataków na rosyjską infrastrukturę paliwową oraz stanowiskiem Kijowa, że rosyjskie rafinerie są legalnymi celami wojskowymi. Temat wyborów pojawia się w drugiej kolejności.
Kontekst
Konstytucja i prawo wyborcze Ukrainy ograniczają przeprowadzanie wyborów w stanie wojennym i podczas aktywnych działań zbrojnych. Przed inwazją z zagranicy głosowało ok. 500 tys. obywateli; dziś za granicą przebywa, wg szacunków prezydenta, ok. 9 mln Ukraińców. Europejska pożyczka 90 mld euro (104 mld dol.) ma pokryć deficyty wojskowe i cywilne w latach 2026–2027. Prezydent USA Donald Trump zwracał się do Ukrainy z prośbą o zaprzestanie uderzeń na rosyjską infrastrukturę paliwową w ramach propozycji wzajemnego wstrzymania ataków na sektor energetyczny. Specjalny wysłannik USA Jared Kushner powiedział na forum YES w Kijowie 12 września, że zakończenie wojny wymaga „znalezienia właściwej formuły, która działa dla wszystkich”.