Zełenski rozmawiał z Macronem i Stubbem podczas rosyjskiego ataku rakietowego na Kijów
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odbył rozmowy telefoniczne z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem oraz prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem w trakcie sobotniego rosyjskiego ataku balistycznego na Kijów. Tematami były potrzeba dodatkowych pakietów obrony powietrznej dla Ukrainy oraz wyzwania związane z osłabieniem amerykańskich sankcji na rosyjskie produkty naftowe. Zełenski zaapelował o wspólne zdecydowane kroki i zwiększenie presji na Rosję.
Najważniejsze
- Zełenski rozmawiał telefonicznie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem podczas sobotniego rosyjskiego ataku balistycznego na Kijów.
- Zełenski podkreślił, że potrzeba dodatkowych pakietów obrony powietrznej dla Ukrainy jest oczywista i że prace z partnerami trwają.
- Zełenski ostrzegł, że w najbliższych dniach istnieje szczególne zagrożenie dalszymi uderzeniami rakietowymi.
- Tematem rozmowy z Macronem były wyzwania wynikające z osłabienia amerykańskich sankcji na rosyjskie produkty naftowe.
- Zełenski odbył też osobną rozmowę z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem, informując go o nowych rosyjskich atakach.
- Premier Estonii Kristen Michal nazwał decyzję USA o rosyjskim dieslu „wielkim błędem" i wezwał do zwiększenia wsparcia dla Ukrainy.
- Prezydent USA Donald Trump ogłosił dzień wcześniej porozumienie z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiego diesla, potencjalnie do 1,8 mln ton.
Dlaczego to ważne
Rozmowy odbyły się w trakcie aktywnego rosyjskiego uderzenia balistycznego na Kijów, co podkreśla pilność potrzeb obrony powietrznej Ukrainy. Zełenski dążył do skoordynowania wspólnej europejskiej reakcji na deklarowane poluzowanie amerykańskich sankcji na rosyjskie produkty naftowe, które mogłoby zwiększyć dochody Rosji na wojnę. Europejscy przywódcy publicznie skrytykowali zbliżenie USA–Rosji w sprawie diesla, sygnalizując transatlantyckie różnice zdań co do polityki sankcyjnej. Zełenski zaproponował też wzajemne wstrzymanie uderzeń na infrastrukturę energetyczną jako powiązaną odpowiedź.
Co się stało
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odbył rozmowy telefoniczne z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem w trakcie sobotniego rosyjskiego ataku balistycznego na Kijów. Zełenski poinformował o rozmowach za pośrednictwem swojego konta na platformie X, a o sprawie pisała „Jevropejska Prawda". Tematami były potrzeba dodatkowych pakietów obrony powietrznej dla Ukrainy oraz wyzwania związane z osłabieniem amerykańskich sankcji na rosyjskie produkty naftowe. Zełenski podkreślił, że koordynacja z partnerami jest konkretna i przygotowywane są kolejne spotkania, a także że Rosjanie muszą poczuć, iż nie będą już mieć potencjału do przeciągania wojny. W odpowiedzi na decyzję USA o rosyjskim dieslu Zełenski zaproponował wzajemne wstrzymanie uderzeń na infrastrukturę energetyczną: Ukraina nie atakowałaby rosyjskich rafinerii, jeśli Rosja zaprzestałaby ostrzału ukraińskich obiektów energetycznych.
Jak piszą o tym źródła ukraińskie
Ukraińskie źródła przedstawiają rozmowy Zełenskiego z Macronem i Stubbem jako pilną koordynację dyplomatyczną w obliczu trwającego rosyjskiego ataku balistycznego na Kijów. Pokazywana jest konieczność dodatkowych pakietów obrony powietrznej i wspólnych, zdecydowanych kroków wobec Rosji. Poluzowanie amerykańskich sankcji na rosyjskie produkty naftowe jest przedstawiane jako zagrożenie, które może zwiększyć rosyjskie dochody na wojnę.
Kontekst
Dzień wcześniej prezydent USA Donald Trump ogłosił, że rozmawiał z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem i osiągnął porozumienie w sprawie dostaw rosyjskiego diesla na rynki amerykański i światowy, co potencjalnie mogłoby dotyczyć nawet 1,8 mln ton rosyjskiego diesla. Trump powiązał tę decyzję z obniżką cen paliwa, powołując się na kontrolę USA nad Cieśniną Ormuz. W USA decyzja spotkała się z krytyką, a eksperci wątpili, że obniży ceny, i wskazywali na możliwą sprzeczność z ustawą Lindsey Grahama. Władze ukraińskie i organizacje międzynarodowe kwalifikują rosyjskie uderzenia w ukraińską infrastrukturę cywilną jako zbrodnie wojenne, czemu rosyjskie kierownictwo zaprzecza.