Sąd w Puli zezwolił na ekstradycję Wołodymyra Żurawlowa do Niemiec
Sąd Okręgowy w chorwackiej Puli zezwolił na ekstradycję obywatela Ukrainy Wołodymyra Żurawlowa do Niemiec, gdzie jest podejrzany o udział w sabotażu gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2 we wrześniu 2022 roku. Decyzję podjęto 18 września, a jej pisemne uzasadnienie strony otrzymały pięć dni później. Obrona zapowiedziała apelację, określając wyrok jako „stronniczy” i „polityczny”. Żurawlow ogłosił też protest głodowy.
Najważniejsze
- Sąd Okręgowy w Puli zezwolił na ekstradycję Żurawlowa do Niemiec; decyzję podjęto 18 września, pisemne uzasadnienie doręczono 23 września.
- Po uprawomocnieniu wyroku chorwackie MSW przekaże Żurawlowa niemieckim organom.
- Ukraiński obrońca Mykoła Katerynczuk nazwał decyzję „stronniczą” i „polityczną”; obrona zapowiada apelację.
- Żurawlow ogłosił bezterminową głodówkę protestacyjną.
- W sprawie podejrzany jest także Serhij Kuzniecow, zatrzymany we Włoszech w sierpniu 2025 r. i ekstradowany do Niemiec; 1 lipca 2026 r. postawiono mu zarzuty.
- Trzy z czterech nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2 zniszczono wybuchami na dnie Bałtyku w nocy z 26 września 2022 r.
Dlaczego to ważne
Decyzja przybliża podejrzanego o udział w sabotażu do procesu w Niemczech w głośnej sprawie, która od 2022 r. rzuca cień na kwestię odpowiedzialności za zniszczenie gazociągów i komplikuje stosunki Ukrainy z europejskimi partnerami.
Co się stało
Sąd Okręgowy w chorwackiej Puli zezwolił na ekstradycję obywatela Ukrainy Wołodymyra Żurawlowa do Niemiec, gdzie jest podejrzany o udział w sabotażu Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Skład sędziowski pod przewodnictwem Edviny Sujević podjął decyzję 18 września; pisemne uzasadnienie trafiło do stron pięć dni później. Po uprawomocnieniu wyroku chorwackie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ma przekazać Żurawlowa właściwym organom niemieckim. Ukraiński obrońca Mykoła Katerynczuk określił orzeczenie jako „stronnicze” i „polityczne” i zapowiedział apelację. Sam Żurawlow ogłosił bezterminową głodówkę protestacyjną. Sprawa dotyczy zniszczenia trzech z czterech nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2 w wyniku eksplozji na dnie Morza Bałtyckiego w nocy z 26 września 2022 r. Głównym podejrzanym pozostaje Serhij Kuzniecow, który według śledczych miał kierować grupą sabotażystów działających jako żołnierze ukraińskiej armii; Kuzniecow został zatrzymany we Włoszech w sierpniu 2025 r., w listopadzie 2025 r. ekstradowany do Niemiec, a 1 lipca 2026 r. formalnie oskarżony. Jego proces ma ruszyć pod koniec października w Hamburgu.
Jak piszą o tym źródła ukraińskie
Wszystkie źródła, na które powołuje się synteza, to ukraińskojęzyczne media. Podkreślają one obywatelstwo podejrzanego, prezentują krytykę wyroku ze strony obrońcy i planowaną apelację, a także przypominają o wcześniejszym oddaleniu wniosku o ekstradycję przez sąd w Polsce. Wyraźnie cytowane jest stanowisko prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i ukraińskiej prokuratury generalnej, zgodnie z którym nie ma dowodów na udział Ukrainy w sabotażu. Jednocześnie odnotowywane jest niemieckie twierdzenie o „ukraińskim śladzie państwowym”. Szczegóły oskarżenia wskazujące, że podejrzani działali jako żołnierze ukraińskiej armii, są podawane neutralnie.
W czym relacje się różnią
Źródła różnią się co do daty zatrzymania Żurawlowa w Chorwacji: część podaje 19 sierpnia, inne wskazują 19–20 sierpnia i precyzują, że formalnie osadzono go w areszcie 20 sierpnia.
Kontekst
Trzy z czterech nitek gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 zniszczono wybuchami na dnie Bałtyku 26 września 2022 r. Polska i Ukraina publicznie wskazywały na Rosję; Moskwa obwiniała „Anglosasów” i zaprzeczała własnemu udziałowi. W lutym 2024 r. Dania umorzyła śledztwo z braku podstaw do wszczęcia postępowania karnego; Szwecja podjęła analogiczną decyzję. W sierpniu 2025 r. niemieckie media poinformowały o identyfikacji wszystkich podejrzanych i wydaniu nakazów aresztowania wobec sześciu obywateli Ukrainy. Serhij Kuzniecow, uważany za lidera grupy, został zatrzymany we Włoszech latem 2025 r. i ekstradowany do Niemiec jesienią tego samego roku; 1 lipca 2026 r. formalnie postawiono mu zarzuty kierowania siedmioosobową grupą sabotażystów działających jako członkowie ukraińskiej armii. Niemiecka strona mówi o „ukraińskim śladzie państwowym”; ukraińska prokuratura generalna twierdzi, że jej śledztwo nie znalazło dowodów na udział państwa ukraińskiego.