Proces ws. Nord Stream: obrona Kuznetsova chce powołać dwóch dowódców wojskowych
Proces Serhija Kuznetsova, oskarżonego w Hamburgu o zorganizowanie sabotażu gazociągów Nord Stream w 2022 roku, ma rozpocząć się w przyszłym tygodniu. Obrona planuje przedstawić pisemne zeznania pod przysięgą dwóch jego bezpośrednich dowódców wojskowych — w tym osoby opisywanej jako prawdopodobny organizator całej operacji. Kuznetsov nie zamierza składać zeznań osobiście i zaprzecza swojej roli w dywersji. Ukraina oficjalnie odrzuca stawiane mu zarzuty.
Najważniejsze
- Proces Serhija Kuznetsova w Hamburgu ma ruszyć w przyszłym tygodniu.
- Obrona planuje przedstawić pisemne zeznania dwóch jego dowódców wojskowych — w tym osoby opisywanej jako prawdopodobny organizator całej operacji.
- Kuznetsov jest oskarżony o spowodowanie wybuchu oraz o zbrodnię wojenną (atak na infrastrukturę cywilną); sam nie zamierza zeznawać.
- Kuznetsov zaprzecza udziałowi w sabotażu; jego obrona twierdzi, że jako wojskowy nie może ujawniać szczegółów swojej działalności.
- 26 września 2022 r. eksplozje na Morzu Bałtyckim uszkodziły trzy z czterech nitek gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2.
- W sierpniu 2025 r. Kuznetsov został zatrzymany we Włoszech na podstawie niemieckiego nakazu aresztowania i wydany Niemcom.
- Ukraina oficjalnie odrzuca zarzuty wobec Kuznetsova.
Dlaczego to ważne
Proces w Hamburgu jest głównym postępowaniem prawnym badającym odpowiedzialność za sabotaż Nord Stream z 2022 roku — poważny atak na infrastrukturę krytyczną na Morzu Bałtyckim. Obrona dąży do przeniesienia odpowiedzialności z Kuznetsova na wyżej postawione osoby w ukraińskim wojsku, w tym na domniemanego architekta całej operacji. Oprócz zarzutu spowodowania wybuchu Kuznetsov odpowiada także za zbrodnię wojenną — atak na infrastrukturę cywilną — co może mieć znaczenie dla sposobu, w jaki sabotaż zostanie oceniony prawnie. Jednocześnie Ukraina oficjalnie odrzuca stawiane zarzuty, a werdykt niemieckiego sądu może wpłynąć na szerszą ocenę prawną i polityczną sprawy.
Co się stało
Serhij Kuznetsov, obywatel Ukrainy podejrzewany przez Niemcy o zorganizowanie sabotażu gazociągów Nord Stream w 2022 roku, stoi przed sądem w Hamburgu. Proces ma rozpocząć się w przyszłym tygodniu. Kuznetsov jest oskarżony o spowodowanie wybuchu oraz o zbrodnię wojenną — atak na infrastrukturę cywilną. Obrona zapowiedziała, że przedstawi pisemne zeznania pod przysięgą dwóch jego bezpośrednich dowódców wojskowych, w tym osoby opisywanej jako prawdopodobny organizator całej operacji. Sam Kuznetsov nie zamierza składać zeznań; jego adwokaci argumentują, że jako wojskowy nie ma upoważnienia do ujawniania szczegółów swojej działalności. Kuznetsov zaprzecza udziałowi w dywersji. Kuznetsov został zatrzymany w sierpniu 2025 roku we Włoszech na podstawie niemieckiego nakazu aresztowania, a następnie wydany Niemcom. Ukraina oficjalnie odrzuca stawiane mu zarzuty.
W czym relacje się różnią
Wokół sprawy istnieją istotne rozbieżności. Niemiecka prokuratura twierdzi, że Kuznetsov kierował operacją sabotażową; jego obrona utrzymuje, że był podwładnym wojskowym i zamierza powołać dwóch dowódców, w tym osobę opisywaną jako prawdopodobnego organizatora całej operacji, by przenieść odpowiedzialność wyżej. Druga oś sporu dotyczy rzekomego udziału państwa ukraińskiego: niemieccy śledczy mówią o możliwym „ukraińskim śladzie państwowym”, natomiast Biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy poinformowało 9 lipca (2026 r.), że jego własne śledztwo nie znalazło dowodów zaangażowania ukraińskich organów państwowych; Ukraina oficjalnie odrzuca zarzuty.
Kontekst
W nocy z 26 września 2022 roku eksplozje na Morzu Bałtyckim uszkodziły trzy z czterech nitek gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2. Niemieccy śledczy podejrzewają, że ładunki wybuchowe zostały podłożone przez grupę nurków, którzy korzystali z wynajętego jachtu Andromeda. Kuznetsov został zatrzymany we Włoszech w sierpniu 2025 roku na podstawie niemieckiego nakazu aresztowania i następnie wydany Niemcom. Rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tykhyj uznał za godne ubolewania skupianie się na tym, kto zniszczył gazociągi, zamiast na tym, kto je zbudował, argumentując, że budowa Nord Stream uwolniła Rosję do rozpoczęcia wojny. Rosja obarczyła odpowiedzialnością za eksplozje Wielką Brytanię; Wielka Brytania odrzuciła te zarzuty. Wall Street Journal, powołując się na źródła, podała, że operacja miała być zaplanowana przez kilku wysokich rangą ukraińskich wojskowych i biznesmenów.