Opublikowano · Aktualizacja

Atak rakietowy na Pryłuki w obwodzie czernihowskim: 22 zabitych, w tym pięcioro dzieci

W nocy z 6 na 7 października rosyjska rakieta Ch-101 uderzyła w pięciopiętrowy budynek mieszkalny w Pryłukach w obwodzie czernihowskim, niszcząc dwie klatki schodowe. Rano 8 października bilans ofiar śmiertelnych wynosił 22 osoby, w tym pięcioro dzieci; 54 osoby zostały ranne, w tym siedmioro dzieci. Akcja ratunkowa zakończyła się o 9:00 8 października, a w mieście ogłoszono żałobę na 7–9 października.

Najważniejsze

  • Rosyjska rakieta Ch-101 uderzyła w pięciopiętrowy budynek mieszkalny w Pryłukach, niszcząc dwie klatki schodowe
  • Rano 8 października potwierdzono 22 ofiary śmiertelne, w tym pięcioro dzieci
  • Rannych zostało 54 osoby, w tym siedmioro dzieci; 17 dorosłych i 3 dzieci hospitalizowano
  • Podczas akcji ratunkowej uratowano 15 osób, w tym jedno dziecko; operacja zakończyła się o 9:00 8 października
  • Uszkodzony został gazociąg średniego ciśnienia – ponad 18 tys. mieszkańców Pryłuków zostało bez gazu
  • Atak był częścią szerokiego uderzenia Rosji 7 października przy użyciu 70 rakiet i 130 dronów; tej samej nocy rosyjski atak na Kremenczuk zabił 2 i ranił 7 osób
  • W Pryłukach uszkodzono 37 budynków wielopiętrowych (525 mieszkań), 88 domów prywatnych, 20 przedsiębiorstw, 5 budynków oświatowych, 2 przedszkola oraz centrum twórczości dziecięcej i młodzieżowej; ogłoszono żałobę na 7–9 października

Dlaczego to ważne

Atak w Pryłukach przyniósł najwyższy jednorazowy bilans ofiar cywilnych w tej fali relacji: 22 zabitych, w tym pięcioro dzieci, oraz zniszczenie dwóch klatek schodowych pięciopiętrowego budynku mieszkalnego. Uderzenie nastąpiło w ramach szerokiego rosyjskiego ataku rakietowo-dronowego (70 rakiet i 130 dronów), uszkodziło dziesiątki budynków mieszkalnych, szkoły, przedszkola i centrum twórczości dziecięcej, a ponad 18 tys. mieszkańców pozbawiło gazu. Incydent wywołał potępienie ze strony USA, UE i Litwy oraz żałobę w mieście na 7–9 października.

Co się stało

W nocy z 6 na 7 października rosyjska rakieta Ch-101 trafiła w pięciopiętrowy budynek mieszkalny w Pryłukach w obwodzie czernihowskim, niszcząc dwie klatki schodowe. Jak podała Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (ДСНС), rano 8 października potwierdzono 22 ofiary śmiertelne, w tym pięcioro dzieci – trzech rocznych chłopców i ośmioletniego chłopca; zginęły też trzy pokolenia jednej rodziny (babcia, córka i mały wnuk). Rannych zostało 54 osoby, w tym siedmioro dzieci, a 17 dorosłych i troje dzieci hospitalizowano. Podczas nocnej akcji ratunkowej uratowano 15 osób, w tym jedno dziecko; poszukiwania zakończono o 9:00 8 października, trwało jeszcze usuwanie gruzów i rozbiórka konstrukcji. Uszkodzeniu uległy 37 budynków wielopiętrowych (525 mieszkań), 88 domów prywatnych, 25 pojazdów, 20 przedsiębiorstw, 5 budynków oświatowych, 2 przedszkola oraz centrum twórczości dziecięcej i młodzieżowej, a także budynki administracyjne i sklepy. W wyniku uszkodzenia gazociągu średniego ciśnienia ponad 18 tys. mieszkańców zostało bez gazu. W mieście ogłoszono żałobę na 7–9 października. Atak był częścią szerokiego rosyjskiego uderzenia 7 października z użyciem 70 rakiet i 130 dronów; tej samej nocy rosyjski atak na dzielnicę mieszkalną w Kremenczuku zabił 2 osoby iranił 7.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Wszystkie źródła w zestawie to ukraińskie media i agencja ukraińska. Atak jest jednoznacznie przypisywany Rosji i przedstawiany przez pryzmat strat cywilnych w Pryłukach: szczegółowe lokalne bilanse zniszczeń, ofiar wśród dzieci, hospitalizacji, awarii gazociągu i ogłoszonej żałoby. Wiele relacji koncentruje się na ludzkiej historii – zniszczonym pięciopiętrowym budynku, dzieciach wśród zabitych, trzech pokoleniach jednej rodziny i dużej skali nocnej akcji ratunkowej z udziałem policji, psychologów i ratownictwa. Ukraińskie relacje wpisują też uderzenie w Pryłukach w szerszy kontekst tego samego nocnego ataku, obejmującego 70 rakiet i 130 dronów oraz równoległy atak na Kremenczuk.

Jak piszą o tym źródła międzynarodowe

W zestawie nie ma źródeł międzynarodowych ani w językach obcych – jedynymi nieukraińskimi głosami są cytaty z Białego Domu USA, litewskiego ministra spraw zagranicznych i ambasador UE na Ukrainie, wszystkie podane przez ukraińskie redakcje. Reakcje te nazywają atak „prezentem urodzinowym” dla Putina z okazji jego 74. urodzin, wzywają do większej liczby systemów obrony powietrznej, broni dalekiego zasięgu, dalszej pomocy wojskowej i finansowej dla Ukrainy oraz do presji sankcyjnej na Rosję, a Biały Dom podkreśla, że Waszyngton kontynuuje kontakty z obu stronami, by zakończyć działania zbrojne.

W czym relacje się różnią

Źródła podają rozbieżne bilanse zniszczeń mieszkaniowych: większość relacji mówi o 37 budynkach wielopiętrowych (525 mieszkań) i 88 domach prywatnych, podczas gdy mniejsza część raportów podaje 15 budynków wielopiętrowych i 16 domów prywatnych. Również bilans ofiar śmiertelnych zmieniał się w czasie: wieczorem 7 października podawano 20 zabitych (w tym pięcioro dzieci, z czego trójka rocznych), a rano 8 października już 22 zabitych.

Kontekst

Pryłuki to miasto w obwodzie czernihowskim w północnej Ukrainie. Dzień przed atakiem kanały monitorujące spekulowały, że Rosja mogła przygotować około 70 rakiet różnego typu do jednoczesnego uderzenia. Tej samej nocy Rosja uderzyła też w dzielnicę mieszkalną w Kremenczuku, zabijając 2 i raniąc 7 osób. Wśród zabitych w Pryłukach były trzy pokolenia jednej rodziny – babcia, jej córka i mały wnuk.