Zełenski nałożył sankcje na 44 osoby za udział w wyborach do Dumy Państwowej na okupowanych terytoriach
Prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał dekret o sankcjach wobec 44 osób zaangażowanych w organizację głosowania do rosyjskiej Dumy Państwowej na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy. Ukraińskie MSZ określiło te wybory jako farsę i odmówiło uznania ich wyników. Głosowanie potępiły także UE, Wielka Brytania, Szwajcaria, Norwegia, Australia, Kanada i Nowa Zelandia.
Najważniejsze
- Zełenski nałożył sankcje na 44 osoby zaangażowane w organizację głosowania do Dumy Państwowej FR na okupowanych terytoriach Ukrainy
- Głosowanie odbyło się w rosyjskiej Dumie Państwowej
- Wybory przeprowadzono na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy
- Ukraińskie MSZ nazwało głosowanie „farsą" i oświadczyło, że Kijów nie uznaje jego wyników
- Wyborami potępiły UE, Wielka Brytania, Szwajcaria, Norwegia, Australia, Kanada i Nowa Zelandia
Dlaczego to ważne
Sankcje stanowią konkretną odpowiedź państwa ukraińskiego wymierzoną w osoby powiązane z rosyjską działalnością wyborczą na okupowanym terytorium. Wpisują się w szerszą postawę międzynarodową – UE, Wielka Brytania, Szwajcaria, Norwegia, Australia, Kanada i Nowa Zelandia odmówiły uznania tych głosowań, co sygnalizuje skoordynowane stanowisko zachodnich partnerów Ukrainy.
Co się stało
Prezydent Wołodymyr Zełenski nałożył sankcje na 44 osoby zamieszane w organizację rosyjskich wyborów parlamentarnych na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy. Głosowanie, które odbyło się do rosyjskiej Dumy Państwowej, zostało przeprowadzone na ukraińskim terytorium znajdującym się pod rosyjską okupacją. Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało te wybory za farsę i oświadczyło, że Kijów nie uznaje ich wyników. Oprócz Ukrainy wybory potępiły Unia Europejska, Wielka Brytania, Szwajcaria, Norwegia, Australia, Kanada i Nowa Zelandia.
Kontekst
Głosowanie, o którym mowa, dotyczyło rosyjskiej Dumy Państwowej i odbyło się na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy. Ukraińskie MSZ publicznie określiło je jako farsę i zapowiedziało, że Kijów nie uzna jego wyników.