Opublikowano · Aktualizacja

Rosja zaatakowała Kijów rakietami balistycznymi i dronami — trzy ofiary śmiertelne, ponad 600 tys. ludzi bez prądu

W nocy z 13 na 14 października Rosja przeprowadziła masowy, połączony atak na Ukrainę, używając 167 środków napadu powietrznego, w tym 39 rakiet balistycznych i 128 dronów. Głównymi celami były Kijów oraz obwody kijowski i charkowski. W stolicy trafiono m.in. elektrociepłownię TEC-4 i budynek mieszkalny w dzielnicy Desnianskyj; zginęły co najmniej trzy osoby, a ponad 600 tys. ludzi zostało bez prądu. Prezydent Zełeński określił uderzenie jako celowe złamanie „rozejmu energetycznego” ogłoszonego dwa dni wcześniej przez prezydenta USA Donalda Trumpa i zaapelował o dodatkowe rakiety do systemów Patriot oraz o nałożenie silnych sankcji na Rosję.

Najważniejsze

  • Rosja użyła 39 rakiet balistycznych (Iskander-M/KN-23/S-400/Cyrkon/Oniks) i 128 dronów różnych typów, w tym 77 o napędzie odrzutowym.
  • Obrona powietrzna zneutralizowała 119 celów: 4 rakiety balistyczne i 115 dronów.
  • Główne cele ataku: Kijów, obwód kijowski i obwód charkowski.
  • Elektrociepłownia TEC-4 — jeden z kluczowych obiektów energetycznych Kijowa — została bezpośrednio trafiona.
  • Co najmniej trzy osoby zginęły: dwie w nocnym uderzeniu w dziewięciopiętrowy budynek w dzielnicy Desnianskyj, jedna rano w dzielnicy Hołosijiwskij.
  • Ponad 600 tys. osób jest bez prądu; awaryjne wyłączenia obowiązują w pięciu kijowskich rejonach.
  • Prezydent Zełeński zaapelował do prezydenta Trumpa o sankcje wobec Rosji (w tym tzw. ustawę Lindseya Grahama) i o dodatkowe rakiety do systemów Patriot.
  • Ukraina po raz drugi z rzędu nie otrzymała od partnerów ostrzeżenia o starcie rakiet balistycznych — wykryto je dopiero przy podejściu do miasta.

Dlaczego to ważne

Atak był jednym z największych połączonych uderzeń rosyjskich na cele energetyczne i cywilne w Ukrainie i został przedstawiony przez Kijów jako celowe złamanie „rozejmu energetycznego” ogłoszonego zaledwie dwa dni wcześniej przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Infrastruktura energetyczna Ukrainy doznała poważnych strat, ponad 600 tys. osób zostało bez prądu, a w pięciu kijowskich rejonach wprowadzono awaryjne wyłączenia. Po raz drugi z rzędu Ukraina nie otrzymała od partnerów zagranicznych ostrzeżenia o starcie rakiet balistycznych — cele wykryto dopiero przy podejściu do Kijowa. Incydent ponownie stawia pytania o skuteczność zachodniego wywiadu i wsparcia obrony powietrznej; Zełeński zaapelował o dodatkowe rakiety do systemów Patriot oraz o silniejsze sankcje USA wobec Rosji.

Co się stało

W nocy z 13 na 14 października Rosja przeprowadziła masowy, połączony atak na Ukrainę z użyciem 167 środków napadu powietrznego: 39 rakiet balistycznych (typy Iskander-M, KN-23, S-400, Cyrkon, Oniks, wystrzelonych z obwodu kurskiego, briańskiego, woroneskiego i rostowskiego) oraz 128 dronów (Shahed, Banderoł/Dan-T, Gerbera, Itmas, imitatory typu Parodia — w tym 77 o napędzie odrzutowym, wystrzelonych z Millerowa, Orła, okupowanego Doniecka, okupowanego Gwiejdijskiego na Krymie oraz z akwatorium Morza Azowskiego). Główne kierunki uderzenia: Kijów, obwód kijowski i obwód charkowski. Według stanu na godzinę 09:00 obrona powietrzna zneutralizowała 119 celów — 4 rakiety balistyczne i 115 dronów, czyli około 90% użytych bezzałogowców. Rakiety i drony trafiły w 22 lokalizacje, a szczątki zestrzelonych obiektów spadły w kolejnych 8. Pierwsza fala balistyczna nastąpiła około godz. 23:00 13 października; druga, seryjna z przerwami, rozpoczęła się po godz. 04:30 14 października. W Kijowie celem była elektrociepłownia TEC-4 — jeden z kluczowych obiektów energetycznych stolicy — która została bezpośrednio trafiona. W dzielnicy Desnianskyj w dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny — pożar objął mieszkania od pierwszego do ósmego piętra, strawiając 400 m²; zginęły tam dwie osoby, 21 zostało poszkodowanych (w tym 8-letnie dziecko), 16 hospitalizowano, cztery osoby były w ciężkim stanie, a 16 mieszkańców uratowano. W dzielnicy Hołosijiwskij w nieczynny budynek trafiła rano rakieta — jedna osoba zginęła, jedna została ranna; w dzielnicy Darnyckij spłonęła trawa na stadionie; w dzielnicy Dniprowskij ogień objął nieczynny budynek; w dzielnicy Szewczenkiwskim niewielki pożar w jednopiętrowym nieczynnym budynku ugaszono. Rano w Kijowie ruch trolejbusów i tramwajów w rejonach Darnyckim i Peczerskim został wstrzymany — uruchomiono autobusowe trasy zastępcze nr 8-T i 38-TR — a pociągi Kyiv City Express zawieszono w obu kierunkach. Władze wprowadziły awaryjne wyłączenia prądu w pięciu rejonach: Darnyckim, Dniprowskim, Peczerskim, Sołomiańskim i w części Hołosijiwskiego; harmonogramy stabilizacyjne tamczasowo nie obowiązywały. W rejonie Peczerskim spadło ciśnienie wody po odcięciu zasilania jednej ze stacji pomp. Na szczeblu ogólnokrajowym uszkodzono obiekty i wyposażenie w 26 elementach kompleksu elektroenergetycznego i w 4 obiektach naftowo-gazowych; ponad 600 tys. osób pozostawało bez prądu, a możliwe były większe wyłączenia. W Chmielnickim poprzedniego dnia rosyjskie uderzenia zniszczyły około 85% towarów w magazynie firmy Epicentr; obiekt atakowano dziesięciokrotnie w ciągu dnia. Podczas ataku ogłaszano także zagrożenie balistyczne dla Żytomierza i Połtawy.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Ukraińskie media i oficjalne komunikaty — zwłaszcza prezydenta Zełeńskiego i mera Kijowa Kłyczki — kładą nacisk na celowe uderzenie w infrastrukturę energetyczną (szczególnie TEC-4), brak ostrzeżeń od partnerów zagranicznych oraz interpretację ataku jako świadomego złamania „rozejmu energetycznego” ogłoszonego przez prezydenta USA Donalda Trumpa dwa dni wcześniej. Kijów bezpośrednio łączy atak z kwestią politycznej woli Zachodu: Zełeński apeluje o dodatkowe rakiety do systemów Patriot i o silniejsze sankcje USA wobec Rosji — w tym o zastosowanie tzw. ustawy Lindseya Grahama. Ukraińskie relacje szeroko opisują konsekwencje krajowe: awaryjne wyłączenia prądu w pięciu kijowskich rejonach, spadek ciśnienia wody w Peczerskim, wstrzymanie ruchu trolejbusów, tramwajów i pociągów Kyiv City Express, a także wymiar humanitarny — wśród rannych jest 8-letnie dziecko.

Jak piszą o tym źródła międzynarodowe

Jedyne zagraniczne źródło (anglojęzyczna redakcja z Hongkongu — South China Morning Post) kondensuje wydarzenie do jednego tytułu, eksponując bilans ofiar (sześć ofiar śmiertelnych) oraz skalę zakłóceń energetycznych w Kijowie. Mniejszą wagę przykłada do retoryki „rozejmu energetycznego” i apeli o Patrioty oraz nie rozwodzi się nad szczegółowym wykazem uszkodzeń w poszczególnych rejonach, przerwami w komunikacji miejskiej ani domowymi skutkami uderzenia.

W czym relacje się różnią

Liczba rannych w budynku mieszkalnym w dzielnicy Desnianskyj: mer Kłyczko początkowo podał 17 rannych i 1 zabitego, Państwowa Służba Ratunkowa (DSNS) później poinformowała o 21 rannych (w tym 1 dziecku), 16 uratowanych mieszkańcach i 2 wydobytych ciałach; wcześniejsze dane DSNS mówiły tylko o 13 rannych i 1 zabitym. Łączny bilans ofiar śmiertelnych w Kijowie rano 14 października: większość źródeł (LIGA.net, Radio Swoboda, NV, Interfax-Ukraina) podawała trzy ofiary śmiertelne (dwie nocą w wieżowcu w Desnianskyj, jedną rano w Hołosijiwskim), choć poranne komunikaty oficjalne początkowo mówiły o dwóch zabitych.

Kontekst

Na początku października The New York Times opublikował informacje o rzekomej rosyjskiej strategii „zamrożenia” mieszkańców Ukrainy poprzez masowe zimowe uderzenia w stacje elektroenergetyczne, wodociągowe i kanalizacyjne oraz w trzy pozostające pod kontrolą Kijowa elektrownie jądrowe; projekt śledczy Radia Swoboda „Skhemy” uzyskał kopię tego „rosyjskiego planu” od źródeł w ukraińskich Siłach Obrony. W Chmielnickim w wyniku rosyjskich uderzeń dnia poprzedniego zniszczono około 85% towarów w magazynie firmy Epicentr — obiekt atakowano dziesięciokrotnie w ciągu dnia. Prezydent USA Donald Trump publicznie zapewniał, że Kijów otrzymuje informacje wywiadowcze.