Turcja otrzyma część rosyjskiego diesla z umowy USA–Rosja. Zełenski: ukraiński zespół negocjacyjny „wykorzystywany jako przykrywka”
Turecki minister energetyki Alparslan Bayraktar poinformował, że Turcja otrzyma część rosyjskiego diesla, który Moskwa wypuści na rynki światowe w ramach porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. Umowa wywołała ostrą krytykę ze strony prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, władz europejskich oraz części republikańskich kongresmenów, a senatorowie obu partii żądają jej anulowania.
Najważniejsze
- Minister energetyki Turcji Alparslan Bayraktar ogłosił, że Turcja otrzyma część rosyjskiego diesla z porozumienia USA–Rosja.
- Bayraktar nazwał umowę ważną dla bezpieczeństwa energetycznego Turcji; nie podał wolumenów dostaw.
- 9 października Donald Trump ogłosił, że uzgodnił z Władimirem Putinem dostawy rosyjskiego diesla na rynek amerykański i światowy; amerykański OFAC wydał tymczasową licencję eksportową.
- Prezydent Zełenski ocenił, że ukraiński zespół negocjacyjny w USA „wykorzystywany jest jako przykrywka”, a oświadczenie Trumpa nie było uczciwe ani partnerskie.
- Sekretarz energii USA Chris Wright uznał zgodę na eksport rosyjskiego diesla za „marchewkę” wobec Moskwy, a sekretarz stanu Marco Rubio stwierdził, że rosyjski diesel i tak trafiłby na rynek — sprzeczne wyjaśnienia wewnątrz administracji.
- Zełenski zaproponował, by USA negocjowały kwestię rosyjskiego diesla wspólnie z Ukrainą; senatorowie obu partii domagają się anulowania umowy.
- Według Zełenskiego w ciągu tygodnia po ogłoszeniu „rozejmu energetycznego” Rosja zaatakowała ukraińską energetykę 76 razy, używając ok. 2700 dronów, 1700 bomb kierowanych i 66 rakiet.
Dlaczego to ważne
Turcja jest jednym z największych odbiorców rosyjskich nośników energii, więc jej udział w porozumieniu wpływa na to, jak umowa USA–Rosja rozłoży się na rynkach światowych. Zgoda Waszyngtonu na rosyjski diesel wywołała wyjątkowo szeroki sprzeciw — ukraiński, europejski i ponadpartyjny w Kongresie USA — co podważa spójność podejścia administracji Trumpa do Moskwy. Przedstawiciele tej administracji publicznie podali sprzeczne uzasadnienia porozumienia, a Rosja kontynuowała uderzenia w ukraińską infrastrukturę energetyczną po ogłoszeniu „rozejmu energetycznego”.
Co się stało
Turecki minister energetyki Alparslan Bayraktar oświadczył, że Turcja otrzyma część rosyjskiego diesla, który Moskwa skieruje na rynki światowe w ramach porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. Minister nie ujawnił wolumenów, ale podkreślił znaczenie umowy dla bezpieczeństwa energetycznego Turcji, która w dużym stopniu zależy od importu z Rosji, Iranu i Azerbejdżanu, jednocześnie dążąc do dywersyfikacji dostaw m.in. z USA. Porozumienie zostało zapowiedziane 9 października przez Donalda Trumpa po rozmowie z Władimirem Putinem, a amerykański Urząd Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) wydał tymczasową licencję eksportową. Prezydent Wołodymyr Zełenski ocenił, że ukraiński zespół negocjacyjny obecny wówczas w USA jest „wykorzystywany jako przykrywka”, a oświadczenie Trumpa nie było uczciwe ani partnerskie; zaproponował, by USA negocjowały kwestię rosyjskiego diesla wspólnie z Ukrainą. Senatorowie obu partii zażądali anulowania umowy. Według danych Zełenskiego w ciągu tygodnia po ogłoszeniu „rozejmu energetycznego” Rosja 76 razy zaatakowała ukraińską energetykę.
Jak piszą o tym źródła ukraińskie
Ukraińskie media przedstawiają porozumienie jako jednostronną koncesję na rzecz Moskwy, podkreślając, że z rosyjskiego diesla skorzysta Turcja, a nie Ukraina. Centralnym punktem komentarza jest reakcja Zełenskiego — w chwili ogłoszenia umowy ukraiński zespół negocjacyjny przebywał w USA, a prezydent określił to jako wykorzystywanie Ukrainy „jako przykrywki”. W publikacjach zwraca się uwagę na kontynuację rosyjskich uderzeń w ukraińską infrastrukturę energetyczną po zapowiedzi „rozejmu energetycznego” oraz na ponadpartyjny sprzeciw wobec umowy w Kongresie USA, co wzmacnia przekaz o nieuczciwości i braku partnerstwa ze strony Waszyngtonu.
Jak piszą o tym źródła międzynarodowe
Międzynarodowa perspektywa jest w dostępnych źródłach ograniczona do wyjaśnień przedstawicieli administracji Trumpa: sekretarz energii Chris Wright określił zgodę na eksport rosyjskiego diesla jako „marchewkę” mającą skłonić Moskwę do zakończenia wojny, natomiast sekretarz stanu Marco Rubio stwierdził, że rosyjski diesel i tak trafiłby na rynek. Doradcy Trumpa Jared Kushner i Steve Witkoff tłumaczyli Ukraińcom, że licencja ma być próbą ściągnięcia Moskwy z powrotem do negocjacji. Według Axios, powołującego się na źródła, Trump zgodził się na rosyjski diesel, ponieważ Zełenski odmówił wstrzymania uderzeń na rosyjskie rafinerie.
W czym relacje się różnią
Agencja Axios, powołując się na źródła, podała, że Trump zezwolił na rosyjski diesel, ponieważ Zełenski odmówił wstrzymania uderzeń na rosyjskie rafinerie — wersja ta kłóci się zarówno z wyjaśnieniami Wrighta i Rubio, jak i z oceną samego Zełenskiego, który określił oświadczenie Trumpa jako nieuczciwe i niepartnerskie. Równolegle wewnątrz administracji USA sekretarz energii Chris Wright przedstawił licencję jako „marchewkę” zmierzającą do zakończenia wojny, a sekretarz stanu Marco Rubio stwierdził, że rosyjski diesel i tak trafiłby na rynek — dwie sprzeczne oficjalne interpretacje celu tego samego porozumienia.
Kontekst
W ostatnich miesiącach Rosja ograniczała własny eksport diesla z powodu problemów podażowych, gromadząc ok. 4,8 mln ton zapasów. Turcja jest silnie uzależniona od importu energii z Rosji, Iranu i Azerbejdżanu, a jednocześnie stara się dywersyfikować dostawy, w tym ze Stanów Zjednoczonych. Ankara planuje uruchomienie w 2028 roku drugiej pływającej platformy gazowej na Morzu Czarnym, która miałaby zwiększyć dzienną produkcję do 45 mln m sześc., i prowadzi z Moskwą rozmowy o przedłużeniu zakupów gazu po 2026 roku.