Trump rozmawiał z Putinem, jednocześnie trwały wzajemne uderzenia; Ukraina potrzebuje 27 mld dolarów
8 września Donald Trump przeprowadził rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem i wyraził przekonanie, że rosyjski przywódca chce zakończyć wojnę. Jednocześnie z ujawnionym przez Nowy Jork deficytem budżetowym Ukrainy w wysokości 27 mld dolarów oraz wzajemnymi atakami dalekiego zasięgu, w tym ukraińskim uderzeniem na obiekt w obwodzie jamalskim około 2800 km od granicy.
Najważniejsze
- 8 września Trump rozmawiał przez telefon z Putinem; Trump ocenił rozmowę jako «wspaniałą», a Kreml opisał ją jako «bardzo konstruktywną i szczerą».
- Trump powiedział, że Putin «chce zawrzeć umowę», oraz że trójstronne spotkanie z Zełenskim «mogłoby się odbyć», choć przeszkodą jest wzajemna niechęć obu liderów.
- 9 września sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że Waszyngton widzi szansę na przygotowanie w ciągu kilku tygodni planu działań w sprawie wznowienia negocjacji.
- Według NYT Ukraina poinformowała sojuszników o deficycie budżetowym większym niż zakładano i potrzebuje dodatkowych 27 mld dolarów na dokończenie bieżącego roku.
- Siły Operacji Specjalnych Ukrainy poinformowały, że uderzyły w dwa zakłady przetwarzania kondensatu gazowego w obwodzie jamalskim – około 2800 km od granicy; gubernator obwodu określił straty jako ograniczone do pożaru wywołanego szczątkami drona, bez ofiar.
- Ukraińska firma Fire Point podała, że jej dron pokonał ponad 3300 km i trafił w cel; Kreml nie skomentował incydentu.
- W atakach rosyjskich w kilku obwodach Ukrainy zginęło co najmniej 6 osób, a dziesiątki zostały ranne, w tym kobieta zabita w Kijowie po trafieniu drona bojowego w budynek mieszkalny.
Dlaczego to ważne
Optymistyczne sygnały Trumpa po rozmowie z Putinem, w tym możliwość spotkania dwustronnego lub trójstronnego, kontrastują z wątpliwościami wyrażonymi przez oficjeli wywiadów USA, Ukrainy i Europy co do rzeczywistej gotowości Rosji do zakończenia wojny. Na tym tle ujawniony przez Nowy Jork deficyt budżetowy Ukrainy w wysokości 27 mld dolarów pojawia się w najmniej odpowiednim momencie i może skomplikować relacje Kijowa z sojusznikami. Jednocześnie Ukraina przeprowadziła jeden z najgłębszych uderzeń od początku wojny, a Rosja kontynuowała ataki na ukraińskie miasta, w których zginęli cywile.
Co się stało
8 września prezydent USA Donald Trump odbył godzinną rozmowę telefoniczną z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Trump opisał ją jako «wspaniałą» i powiedział, że Putin «chce zawrzeć umowę», a trójstronne spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim «mogłoby się odbyć», choć barierą pozostaje wzajemna niechęć liderów Rosji i Ukrainy. Kreml określił rozmowę jako «bardzo konstruktywną i szczerą», a doradca Putina ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow poinformował, że Putin przedstawił Trumpowi analizę sytuacji na froncie oraz wyjaśnił, co Waszyngton może zrobić, by zakończyć walki.
9 września sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że Stany Zjednoczone widzą szansę na opracowanie w ciągu kilku tygodni planu działań w sprawie wznowienia negocjacji między Ukrainą a Rosją. Były ambasador Ukrainy Serhij Korsunskyj, komentując na antenie Radio NV bieżący format rozmów, ocenił, że zamknięta część negocjacji trójstronnych przeważa nad otwartą.
Na tym tle The New York Times ujawnił, że Ukraina poinformowała sojuszników o deficycie budżetowym większym niż zakładano – o dodatkowe 27 mld dolarów na dokończenie bieżącego roku. Europejscy urzędnicy wyrazili zaskoczenie skalą luki i pytali o efektywność wydatkowania środków, ostrzegając, że nagły wniosek może skomplikować relacje Kijowa z partnerami.
Tego samego dnia Siły Operacji Specjalnych Ukrainy poinformowały o uderzeniu w dwa zakłady przetwarzania kondensatu gazowego w obwodzie jamalskim – około 2800 km od granicy. Ukraińska firma Fire Point podała, że jej dron pokonał ponad 3300 km i trafił w cel; gubernator obwodu jamalsko-neneckiego Dmitrij Artychow poinformował o pożarze wywołanym szczątkami drona w okolicach Nowego Urengoja, bez ofiar śmiertelnych. Kreml nie skomentował zdarzenia.
Rosja kontynuowała jednoczesne ataki na terytorium Ukrainy: w Kijowie kobieta zginęła po trafieniu dronem bojowym w budynek mieszkalny, w Mikołajowie co najmniej 2 osoby zginęły i 12 zostało rannych, w Słowiańsku co najmniej 9 osób odniosło obrażenia w wyniku ostrzału, a w Sumach 3 osoby zginęły i 14 zostało rannych po uderzeniu drona na parking przy centrum handlowym.
Jak piszą o tym źródła międzynarodowe
Jedyne międzynarodowe źródło w zestawie – katarska Al Jazeera Arabic – przedstawia historię jako trzy równorzędne wątki: deklarowaną przez Trumpa bliskość z Putinem, ukraiński atak dronowy głęboko w terytorium Rosji oraz trwające rosyjskie uderzenia na ukraińskie miasta. W tej ramie wątpliwości europejskich i ukraińskich oficjeli co do intencji Putina oraz informacja o deficycie budżetowym Ukrainy są wpisane w relację bez dodatkowego komentarza.
W czym relacje się różnią
Ukraińska firma Fire Point twierdzi, że jej dron pokonał ponad 3300 km i trafił w cel, podczas gdy gubernator obwodu jamalsko-neneckiego Dmitrij Artychow mówi o pożarze wywołanym szczątkami drona w okolicach Nowego Urengoja, bez ofiar; Kreml nie skomentował incydentu. Siły Operacji Specjalnych Ukrainy podały, że celem były dwa zakłady przetwarzania kondensatu gazowego, natomiast rosyjski gubernator wskazał lokalizację jako okolice Nowego Urengoja. Odrębnie: Trump utrzymuje, że Putin chce zawrzeć umowę w sprawie zakończenia wojny, podczas gdy oficjele wywiadów USA, Ukrainy i Europy wątpią w powagę intencji Putina.
Kontekst
Poprzednie rundy negocjacji trójstronnych między Moskwą, Waszyngtonem i Kijowem odbyły się w Genewie w lutym. Pod koniec sierpnia dyrektor CIA John Ratcliffe spotkał się w Moskwie z rosyjskimi oficjelami wywiadu, by zachęcać do zakończenia wojny. Na początku września Ukraina zapowiedziała intensyfikację uderzeń dalekiego zasięgu, by uczynić rosyjską przestrzeń powietrzną niebezpieczną. Nowy Urengoj, wskazywany jako lokalizacja uderzenia, leży tuż za kołem podbiegunowym i liczy około 100 tys. mieszkańców.