Opublikowano · Aktualizacja

UE rozważa przeniesienie zamrożonych rosyjskich aktywów z Belgii do nowego unijnego depozytariusza

W kręgach eksperckich UE pojawił się pomysł przeniesienia zamrożonych rosyjskich aktywów z depozytariusza Euroclear w Belgii do nowej struktury kontrolowanej przez UE, co pozwoliłoby wesprzeć Ukrainę i jednocześnie zdjąć z Belgii ryzyko prawne. Ukraina poparła koncepcję i przekazała Brukseli konkretną propozycję. Na razie UE traktuje pomysł jako teoretyczną możliwość – brak projektu legislacyjnego Komisji Europejskiej i dopracowanego mechanizmu prawnego.

Najważniejsze

  • Pomysł zakłada przeniesienie rosyjskich aktywów z Euroclear w Belgii do nowego depozytariusza kontrolowanego przez UE.
  • Ukraina poparła koncepcję; MSZ i Ministerstwo Finansów przekazały Brukseli konkretne propozycje.
  • Rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tykhij wyjaśnił, że decyzje o wykorzystaniu środków na obronę, odporność i odbudowę zapadałyby kolektywnie, z rozproszoną odpowiedzialnością rządów UE.
  • Przeniesienie odpowiedzialności prawnej z Belgii na poziom unijny miałoby usunąć obawy, które Belgia podnosiła przeciwko tzw. pożyczce reparacyjnej.
  • UE traktuje koncepcję jako teoretyczną możliwość – brak projektu ustawodawczego Komisji Europejskiej i gotowego mechanizmu.
  • W PACE proponowany jest odrębny tor przekazania Ukrainie zamrożonych rosyjskich środków w oparciu o orzeczenia ETPC.

Co się stało

W kręgach eksperckich UE dyskutowany jest nowy pomysł wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów do wsparcia Ukrainy. Zamiast bezpośredniego użycia środków z depozytariusza Euroclear w Belgii rozważa się przeniesienie aktywów do nowej struktury kontrolowanej przez UE. Dzięki temu odpowiedzialność prawna – w tym ryzyko pozwów ze strony Rosji – przesunęłaby się z Belgii na poziom unijny, co odpowiedziałoby na argumenty, które Belgia podnosiła przeciwko pożyczce reparacyjnej. Ukraina poparła koncepcję i przekazała stronie europejskiej konkretną propozycję: Ministerstwo Finansów przedstawiło wizję mechanizmu na poziomie europejskim, a MSZ opisało schemat z kolektywnym podejmowaniem decyzji o wykorzystaniu środków. UE na razie traktuje pomysł jako teoretyczną możliwość. Nie ma projektu legislacyjnego Komisji Europejskiej, nie wybrano ani nie zaproponowano struktury finansowej do zarządzania aktywami, nie dopracowano modelu zarządzania ani zasad rozkładu strat i odpowiedzialności na wypadek wyroków sądów korzystnych dla Rosji. Odrębnie w PACE proponuje się tor oparty na orzeczeniach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Ukraińskie źródła podkreślają proaktywną rolę Ukrainy w pracach nad nowym mechanizmem. Wskazują, że MSZ i Ministerstwo Finansów już przekazały Brukseli konkretne propozycje, a ukraińska dyplomacja przedstawia koncepcję jako sposób na „przełamanie weta Belgii”. Komentarze eksponują zgłoszony przez Ukrainę deficyt budżetu obronnego na 2026 rok w wysokości 27 mld dolarów jako pilność, która napędza poszukiwanie nowego źródła finansowania.

Kontekst

W grudniu 2025 roku przywódcy UE odrzucili na szczycie w Brukseli propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą tzw. pożyczki reparacyjnej powiązanej z zamrożonymi rosyjskimi aktywami. Zamiast tego Rada Europejska zgodziła się, by UE pożyczyła na rynkach finansowych 90 mld euro pod gwarancją wspólnego budżetu UE i przekazała je Ukrainie jako pomoc w latach 2026–2027. Formalnie jest to pożyczka, ale jej zasady przewidują, że Kijów będzie musiał ją spłacić dopiero po wypłacie przez Rosję reparacji powojennych – czyli w praktyce prawdopodobnie nigdy. Belgia, która w ubiegłym roku zablokowała wykorzystanie rosyjskich środków, podnosiła argumenty o ryzyku prawnym wobec ewentualnych roszczeń Moskwy. O problemach z finansowaniem Ukraina sygnalizowała partnerom dyplomatycznym od początku sierpnia 2026 roku; 24 sierpnia 2026 r. prezydent Wołodymyr Zełenski publicznie ogłosił znaczący niedobór środków na wojnę, co oficjalnie uruchomiło prace wokół rosyjskich aktywów.