Prezydent Korei Południowej krytykuje Ukrainę za ujawnienie transferu dwóch północnokoreańskich jeńców
Prezydent Korei Południowej Lee Jae-myung wyraził żal z powodu publicznego ogłoszenia przez Ukrainę transferu dwóch pojmanych żołnierzy Korei Północnej do Seulu, nazywając to naruszeniem umowy o zachowaniu poufności. Wcześniej o transferze poinformował Wołodymyr Zełenski podczas wystąpienia na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Było to pierwsze oficjalne potwierdzenie transferu ze strony Seulu.
Najważniejsze
- Lee Jae-myung napisał w czwartek w sieci X, że ubolewa nad ujawnieniem informacji i uważa milczenie za właściwe
- Ocenił, że sprawa jest bardzo delikatna i może poważnie wpłynąć na dyplomację, bezpieczeństwo narodowe i sytuację na Półwyspie Koreańskim
- Zełenski ogłosił transfer jeńców podczas środowego wystąpienia na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ
- Dwaj jeńcy — 21-letni Pek i 26-letni Ri — zostali pojmani w obwodzie kurskim w styczniu 2025 roku przez Siły Operacji Specjalnych i desantowców
- Według Konstytucji Republiki Korei mieszkańcy Północy są obywatelami kraju i Seul ma obowiązek ich przyjąć, jeśli wyrażą taką wolę
- Do czwartkowego oświadczenia Lee rząd Korei Południowej odmawiał potwierdzenia przybycia żołnierzy, powołując się na zagrożenia dla ich bezpieczeństwa
Dlaczego to ważne
Incydent pokazuje tarcie dyplomatyczne między Ukrainą a Koreą Południową wokół sposobu postępowania z delikatnym transferem północnokoreańskich jeńców wojennych. Był to pierwszy oficjalny komentarz Seulu potwierdzający, że transfer doszedł do skutku. Epizod jest testem koordynacji między publiczną dyplomacją na forum ONZ a cichszymi ustaleniami bilateralnymi w kwestiach wrażliwych dla bezpieczeństwa, a także dotyka szerszego statusu prawnego obywateli Korei Północnej według konstytucji Republiki Korei.
Co się stało
Prezydent Korei Południowej Lee Jae-myung opublikował w czwartek w sieci X oświadczenie, w którym wyraził żal z powodu publicznego ogłoszenia przez Ukrainę transferu dwóch pojmanych żołnierzy Korei Północnej do Seulu. Uznał to za naruszenie umowy o zachowaniu poufności i stwierdził, że milczenie byłoby właściwsze ze względu na wrażliwość sprawy i jej możliwy wpływ na dyplomację, bezpieczeństwo narodowe oraz sytuację na Półwyspie Koreańskim. Była to pierwsza oficjalna reakcja Seulu potwierdzająca, że transfer doszedł do skutku. Dzień wcześniej Wołodymyr Zełenski poinformował o transferze podczas wystąpienia na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Biuro Prezydenta Ukrainy odpowiedziało agencji Yonhap, że ujawniono jedynie sam fakt transferu, bez szczegółów procesu, i że utrzymanie całej operacji w tajemnicy byłoby dziwne. Ukraińska strona wyjaśniła też, że transfer przeprowadzono w drodze bezpośredniego dialogu z Seulem.
Jak piszą o tym źródła międzynarodowe
Międzynarodowe media, w tym hongkoński South China Morning Post, przedstawiają incydent głównie jako propagandowy cios wymierzony w Koreę Północną, akcentując wpływ na Phenian, a nie napięcie dyplomatyczne między Seulem a Kijowem. Więcej uwagi poświęcają geopolitycznym konsekwencjom dla Półwyspu Koreańskiego oraz szerszym implikacjom potwierdzenia północnokoreańskiego zaangażowania w wojnie przeciwko Ukrainie.
W czym relacje się różnią
Lee Jae-myung ocenił ujawnienie informacji przez Ukrainę jako naruszenie umowy o zachowaniu poufności. Biuro Prezydenta Ukrainy odpowiedziało, że ujawniono wyłącznie sam fakt transferu, bez szczegółów procesu, oraz uznało, iż utrzymanie całej operacji w tajemnicy byłoby dziwne.
Kontekst
Dwaj jeńcy — 21-letni Pek i 26-letni Ri — zostali pojmani w obwodzie kurskim w styczniu 2025 roku. Obydwaj wyrazili pisemne życzenie wyjazdu do Korei Południowej; ich prośby opisano w grudniu 2025 roku. Zgodnie z Konstytucją Republiki Korei mieszkańcy Północy są obywatelami tego kraju i Seul ma obowiązek ich przyjąć na swoim terytorium, jeśli tego chcą. Do czwartkowego oświadczenia Lee rząd Korei Południowej odmawiał potwierdzenia przybycia żołnierzy, powołując się na zagrożenia dla ich bezpieczeństwa i życia oraz dla ich rodzin pozostających w Korei Północnej. Pod koniec maja 2025 roku Korea Południowa zwróciła się z prośbą o niewłączanie północnokoreańskich jeńców do listów wymiany 1000 za 1000. W czerwcu 2026 roku południowokoreańskie MSZ oświadczyło, że jest gotowe przyjąć wszystkich pojmanych przez Ukrainę żołnierzy Korei Północnej, którzy wyrażą taką wolę, i sprzeciwia się ich przymusowemu powrotowi do Rosji lub Korei Północnej.