Opublikowano · Aktualizacja

Korea Południowa wycofa część personelu ambasady w Kijowie

Korea Południowa ogłosiła 20 października częściowe wycofanie personelu dyplomatycznego ze swojej ambasady w Ukrainie. Jako powody podano nierozstrzygnięty spór wokół ujawnienia przez Wołodymyra Zełenskiego transferu dwóch północnokoreańskich jeńców wojennych do Seulu oraz trudności z zapewnieniem bezpieczeństwa dyplomatom w związku z rosyjskimi atakami rakietowymi.

Najważniejsze

  • 20 października Korea Południowa ogłosiła częściowe wycofanie personelu ambasady w Ukrainie
  • Jednym z powodów jest brak konstruktywnych kroków Ukrainy w sporze o ujawnienie transferu północnokoreańskich jeńców
  • Drugim powodem są zagrożenia bezpieczeństwa związane z rosyjskimi atakami rakietowymi na Kijów i inne miasta
  • Korea Południowa utrzyma kontakt dyplomatyczny za pośrednictwem chargé d'affaires; cały personel konsularny pozostaje
  • Wcześniej w październiku Seul odwołał ambasadora Park Ki-chana, który wrócił do Seulu 10 października
  • Korea Południowa twierdzi, że Ukraina złamała umowę o zachowaniu poufności; Ukraina zaprzecza o istnieniu takiego porozumienia

Dlaczego to ważne

To bezprecedensowe publiczne pogorszenie stosunków między Koreą Południową a Ukrainą — dwoma państwami, które łączy interes w przeciwdziałaniu zaangażowaniu Korei Północnej w rosyjską wojnę. Decyzja jest drugim krokiem dyscyplinarnym ze strony Seulu po wcześniejszym odwołaniu ambasadora. Centrum sporu jest kwestia rzekomej umowy o zachowaniu poufności transferu północnokoreańskich jeńców. Mimo częściowego wycofania personel konsularny i chargé d'affaires pozostają, więc ochrona obywateli i podstawowe funkcje dyplomatyczne są kontynuowane.

Co się stało

20 października Korea Południowa ogłosiła decyzję o częściowym wycofaniu personelu dyplomatycznego ze swojej ambasady w Ukrainie. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Park Du-sun wskazał na dwa powody: brak konstruktywnych kroków Ukrainy w rozwiązaniu sporu o publiczne ujawnienie przez prezydenta Zełenskiego transferu dwóch północnokoreańskich jeńców wojennych do Seulu oraz trudności w zapewnieniu bezpieczeństwa dyplomatom z powodu rosyjskich ataków rakietowych i lotniczych na Kijów i terytorium Ukrainy. Nie podano, ilu pracowników zostanie wycofanych ani kiedy to nastąpi. Mimo częściowego wycofania Seul zachowa niezbędne kontakty dyplomatyczne za pośrednictwem chargé d'affaires, który pozostanie w Kijowie; cały personel konsularny pozostanie na miejscu w celu ochrony obywateli Korei Południowej.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Ukraińskie media podkreślają, że to kolejna kara dyplomatyczna ze strony Seulu, i szeroko cytują stanowisko strony ukraińskiej. Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha określił odwołanie ambasadora jako środek tymczasowy i stwierdził, że Seul był z wyprzedzeniem informowany o zamiarze prezydenta Zełenskiego ogłoszenia informacji o jeńcach. Biuro Prezydenta i doradca ds. komunikacji Dmytro Lytvyn konsekwentnie zaprzeczają istnieniu jakiegokolwiek porozumienia o poufności i podkreślają, że ukrywanie losu jeńców byłoby niewłaściwe. Rzecznik MSZ Heorhij Tykyj zapewnił, że Ukraina pozostaje otwarta na konstruktywny dialog. Część ukraińskich źródeł, w tym były ambasador Wałerij Czały, wskazuje, że incydent obnażył słabości w wewnętrznej komunikacji ukraińskiej polityki zagranicznej.

Jak piszą o tym źródła międzynarodowe

Anglojęzyczne i zagraniczne media (m.in. z USA i Azerbejdżanu) przedstawiają wycofanie personelu przede wszystkim w kontekście sporu o północnokoreańskich jeńców, akcentując oskarżenie Seulu, że Ukraina złamała porozumienie o poufności. Szeroko cytowane są słowa prezydenta Korei Południowej Lee Jae-myunga, który zarzucał Kijowowi, że uczynił go kłamcą i miał próbować wzniecić konflikt między obu państwami koreańskimi. Zagraniczna prasa mocniej akcentuje motyw bezpieczeństwa związany z rosyjskimi atakami, a mniejszą wagę przywiązuje do ukraińskiego przekazu o gotowości do dialogu.

W czym relacje się różnią

Zasadnicza rozbieżność dotyczy tego, czy między Ukrainą a Koreą Południową istniała umowa o zachowaniu poufności w sprawie transferu północnokoreańskich jeńców. Seul twierdzi, że Ukraina złamała takie porozumienie, a prezydent Lee Jae-myung zarzucał Kijowu inscenizowanie sytuacji i próbę sprowokowania konfliktu międzykoreańskiego. Ukraina, w tym Biuro Prezydenta i doradca Dmytro Lytvyn, stanowczo zaprzecza istnieniu takiego porozumienia i uważa, że ukrywanie losu jeńców byłoby niewłaściwe.

Kontekst

Dwóch północnokoreańskich żołnierzy zostało schwytanych przez siły ukraińskie w obwodzie kurskim w styczniu 2025 r.; w wywiadach medialnych wyrazili oni nadzieję na osiedlenie się w Korei Południowej z obawy przed prześladowaniami w razie powrotu na północ. 23 września prezydent Wołodymyr Zełenski publicznie ujawnił ich transfer do Korei Południowej podczas przemówienia na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Według oficjeli południowokoreańskich porozumienie o poufności miało chronić jeńców i ich rodziny w Korei Północnej. Na początku października Seul odwołał ambasadora w Ukrainie Parka Ki-chana, który wrócił do Seulu 10 października.