Opublikowano · Aktualizacja

Prokurator generalny Ukrainy Rusław Krawczenko podał się do dymisji w związku ze sprawą „Kartagina”

Wieczorem 7 września prokurator generalny Ukrainy Rusław Krawczenko złożył rezygnację po przeszukaniach przeprowadzonych przez NABU i SAP w ramach sprawy korupcyjnej „Kartagina” dotyczącej domniemanego „krycia” call center z OGP. Jego pierwsza zastępczyni Marija Wdowyczenko również odeszła ze służby. Prezydent Zełenski zapowiedział skierowanie wniosku o odwołanie do Rady Najwyższej; do 9 września dokument nie został jeszcze zarejestrowany w parlamencie.

Najważniejsze

  • 7 września wieczorem Rusław Krawczenko złożył rezygnację z funkcji prokuratora generalnego Ukrainy.
  • Sprawa „Kartagina” dotyczy ujawnionej 5 września przez NABU i SAP organizacji przestępczej w OGP, która miała „kryć” call center i prać pieniądze.
  • Szef departamentu cyberbezpieczeństwa OGP Serhij Kropywa został 6 września zatrzymany przez WAKS z alternatywną kaucją 120 mln UAH; jego partnerka Jelyzaweta Iwahnienko i kierowca Serhij Kucyj również trafili do aresztu.
  • NABU i SAP przeprowadziły przeszukania m.in. u Krawczenki, jego zastępczyni Mariji Wdowyczenko oraz szefa Odeskiej OWA Ołeha Kipiera.
  • Wcześniej Krawczenko twierdził, że nie ma statusu procesowego w sprawie i nie planuje rezygnować; ostatecznie podał, że jego decyzja była „świadomą decyzją polityczną” po spotkaniu z prezydentem Zełenskim.
  • Komitet ds. polityki antykorupcyjnej i komitet ds. prawa zobowiązały się rozpatrzyć prezydenckie podanie o odwołanie w ciągu 24 godzin od wpłynięcia; do 9 września dokument nie został zarejestrowany w Radzie Najwyższej.
  • Wdowyczenko, pierwsza zastępczyni prokuratora generalnego, również zrezygnowała; wśród znalezionych u niej przedmiotów wymieniano zegarki Rolex podarowane przez Kropywę oraz materiały wskazujące na inwigilację kierownictwa NABU i SAP.

Dlaczego to ważne

Dymisja prokuratora generalnego mianowanego zaledwie w czerwcu 2025 r. pokazuje polityczne konsekwencje sprawy „Kartagina” i podważa wiarygodność kierownictwa OGP. Odejście zastępczyni Wdowyczenki oraz informacje o materiałach wskazujących na inwigilację szefów NABU i SAP rodzą pytania o próby zastraszania niezależnych organów antykorupcyjnych.

Co się stało

Wieczorem 7 września prokurator generalny Ukrainy Rusław Krawczenko złożył rezygnację po wcześniejszym spotkaniu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Prezydent zapowiedział skierowanie podania o odwołanie do Rady Najwyższej. Rezygnacja nastąpiła kilka dni po tym, jak NABU i SAP ogłosiły 5 września ujawnienie organizacji przestępczej w OGP, która miała „kryć” call center i prać pochodzące z nich pieniądze. W ramach sprawy, nazwanej „Kartagina”, WAKS zatrzymał 6 września szefa departamentu cyber OGP Serhija Kropywę z alternatywną kaucją 120 mln UAH; do aresztu trafili także jego partnerka Jelyzaweta Iwahnienko (z możliwością wpłaty 20 mln UAH) oraz kierowca Serhij Kucyj. W dniach poprzedzających dymisję funkcjonariusze NABU i SAP przeprowadzili przeszukania m.in. u samego Krawczenki, jego pierwszej zastępczyni Mariji Wdowyczenki oraz szefa Odeskiej OWA Ołeha Kipiera. Według doniesień podczas przeszukań u Wdowyczenki znaleziono zegarki Rolex podarowane przez Kropywę oraz materiały wskazujące na inwigilację kierownictwa NABU i SAP i ich rodzin. Krawczenko początkowo utrzymywał, że nie ma statusu procesowego w sprawie i nie planuje rezygnować, ostatecznie jednak nazwał rezygnację „świadomą decyzją polityczną”. Komitet Rady Najwyższej ds. egzekwowania prawa zgodził się rozpatrzyć prezydenckie podanie o odwołanie w ciągu 24 godzin od jego wpłynięcia, lecz do 15:00 9 września dokument nie został zarejestrowany w parlamencie.

Jak piszą o tym źródła ukraińskie

Ukraińskie media koncentrują się na osobie Krawczenki oraz konsekwencjach politycznych dla Biura Prezydenta i OGP, uwypuklając przebieg dymisji, rolę komitetów Rady Najwyższej ds. antykorupcji i egzekwowania prawa oraz szczegóły proceduralne — w tym posiedzenie komitetu 8 września, na którym Krawczenko był obecny i które zamknięto bez zatwierdzenia porządku obrad. Źródła ukraińskie rozbudowują wątek skandalu wokół Wdowyczenki, wskazując na znalezione u niej zegarki Rolex podarowane przez Kropywę, materiały sugerujące inwigilację kierownictwa organów antykorupcyjnych oraz informacje o rzekomej roli jej brata w rosyjskiej prokuraturze wojskowej.

Jak piszą o tym źródła międzynarodowe

Zagraniczne relacje, w tym francuski Le Monde, przedstawiają dymisję jako cios korupcyjny osłabiający zaplecze polityczne Zełenskiego, akcentując raczej szersze skutki polityczne niż procedurę parlamentarną. Międzynarodowe źródła podkreślają wiek Krawczenki (36 lat) i niedawną nominację z czerwca 2025 r., a także kontekstują wydarzenie nieudaną próbą Ograniczenia niezależności NABU i SAP z lipca 2025 r., wiążąc obie sprawy z trwającym napięciem między prezydencją a organami antykorupcyjnymi. Zagraniczne media zwracają uwagę, że sam Krawczenko formalnie nie jest oskarżony w sprawie, choć jego zastępczyni została zatrzymana — ramując historię jako skandal wewnątrz OGP, a nie bezpośredni dowód jego winy.

W czym relacje się różnią

Źródła różnią się co do momentu podjęcia przez Krawczenkę decyzji o rezygnacji: publicznie twierdził on wcześniej, że nie zamierza ustępować i traktuje sprawę jako presję polityczną, ostatecznie jednak określił rezygnację jako „świadomą decyzję polityczną” po spotkaniu z prezydentem Zełenskim (a według jednej z wersji także z szefem frakcji Sługa Narodu Dawydem Arahamiją). Rozbieżności dotyczą też dokładnego stanowiska Serhija Kropywy — jedni opisują go jako szefa departamentu cyber OGP, inni jako zastępcę szefa Departamentu Współpracy Międzynarodowej.

Kontekst

Sprawa „Kartagina” wyszła na jaw 5 września, gdy NABU i SAP ogłosiły ujawnienie organizacji przestępczej w OGP zajmującej się „kryciem” call center i praniem pieniędzy. Liderem grupy miał być szef departamentu cyber OGP Serhij Kropywa, zatrzymany 6 września przez WAKS z możliwością zwolnienia za kaucją 120 mln UAH. Wcześniej, w lipcu 2025 r., prezydencja Ukrainy próbowała podporządkować NABU i SAP prokuratorowi generalnemu, ale wycofała się pod presją społeczną i europejską — co czyni wszelkie późniejsze napięcia między OGP a organami antykorupcyjnymi szczególnie wrażliwymi. Krawczenko przed dymisją publicznie utrzymywał, że nie ma statusu procesowego w sprawie i nie zamierza rezygnować.